Gazeta.JawnyLublin.pl

NA STRAŻY MIASTA

Budżet Miasta 2018: 200 tysięcy dla pawi























Wspieram Jawny Lublin:
PLN
Pawie

W projekcie przyszłorocznego budżetu miasta znajduje się m. in. wydatek 200 tysięcy złotych na zakup woliery dla pawi oraz altany dla spacerujacych w Ogrodzie Saskim. Skąd potrzeba takiego zakupu? Sprawdziliśmy, czym jest podyktowany ten wydatek oraz co o nim myślą lubelscy społecznicy.

Miejski Konserwator Zabytków nie zgadza się na dalsze funkcjonowanie tymczasowej woliery

Aktualnie w Ogrodzie Saskim znajduje się „tymczasowa” woliera dla pawi. Na jej ustawienie na okreśłony czas zgodził się Miejski Konserwator Zabytków. Później wydłużył zgodę, która obowiązuje do 31 grudnia 2018 roku.

– Wydział Gospodarki Komunalnej wnioskując w 2014 roku o tę wolierę argumentował konieczność aklimatyzacji ptaków, wskazywaną przez specjalistów zajmujących się hodowlą. Docelowym rozwiązaniem jest istniejąca budka dla pawi – wyjaśnia Hubert Mącik, Miejski Konserwator Zabytków.

Konserwator zapewnia, że nie wyrazi zgody na kolejne przedłużenie zgody dla „tymczasowej” woliery. – Nie jest w moim przekonaniu możliwe, aby kontynuować funkcjonowanie tymczasowej woliery, która, nie oszukujmy się, estetycznie nie ma wartości. Jeżeli miałaby być w Ogrodzie woliera (co jest częste w ogrodach historycznych tego rodzaju) powinna być dostosowana formą i jakością wykonania do przestrzeni Ogrodu. Co do zasady, z punktu widzenia przestrzeni kompozycji ogrodowej takiego założenia jak Ogród Saski w Lublinie, nie ma przeciwskazań, aby tego rodzaju obiekty ogrodowe się w niej pojawiały, istotne jest, aby ich skala, forma i jakość wykonania były dostosowane do wartości ogrodu – tłumaczy Mącik.

Czyli woliera może być, ale nie taka jak obecnie. – W przypadku tego rodzaju załozenia historycznego, jakim jest Ogród Saski w Lublinie obiekt małej architektury ogrodowej powinien być zaprojektowany indywidualnie, celowo z przeznaczeniem dla tej właśnie przestrzeni – dodaje konserwator.

– Jesteśmy na etapie zabezpieczania środków na konkretne zadania w przyszłym roku. Obecnie znajdująca się woliera w Ogrodzie Saskim była ustawiona tymczasowo, konieczne jest znalezienie odpowiedniego rozwiązania, żeby obiekt mógł zostać w tym miejscu na dłużej. Przed nami jeszcze uzgodnienia i rozmowy z Konserwatorem Zabytków, od ich przebiegu będzie zależał termin realizacji zadnia, dlatego na dzień dzisiejszy nie jest możliwe wskazanie konkretnej daty – wyjaśnia Olga Mazurek-Podleśna z Kancelarii Prezydenta miasta Lublin.

– Z kolei altana w Ogrodzie Saskim została zniszczona podczas czerwcowej nawałnicy, która przeszła przez Lublin. Jest to altana ogrodowa, przeznaczona dla mieszkańców – tłumaczy Mazurek-Podleśna.

Pomysł zakupu nowej woliery nie ma wielu entuzjastów

– Nie stać nas na ulice, chodniki, place zabaw, szkoły są słabo finansowane a wydajemy pieniądze na bzdury. To tak, jak kupić mercedesa, podczas gdy nie stać nas na chleb – uważa Ireneusz Połeć, członek rady dzielnicy Bronowice. Przypomnijmy, że niedawno Prezydent odmówił zwiększenia rezerwy celowej dla rad dzielnic, nomen omen właśnie do 200 tysięcy złotych rocznie (pisaliśmy o tym: Prezydent nie widzi podstaw do zwiększenia pieniedzy dla rad dzielnic).

– Na pawie woliery nas stać tymczasem musimy wiadukt na Grygowej zburzyć. Kto bogatemu zabroni. Wersal – uważa Zbigniew Ławniczak, miejski radny z klubu Prawo i Sprawiedliwość.

– Bez wizualizacji nowej woliery trudno mi ocenić „czy warto” ją kupić. Obecna nie jest zbyt estetyczna i brak też dobrych ścieżek dla oglądających. Należy też pamiętać, że pawie są jedną z atrakcji parku – zaznacza Bartosz Margul, miejski radny z klubu Platforma Obywatelska.

Kiedy można się spodziewać nowych urządzeń?

Woliera i altana powinny znaleźć się w Ogrodzie do końca przyszłęgo roku.

– Pierwszym krokiem umożliwiającym odbudowę altany jest zarezerwowanie środków na ten cel, następnie zgromadzenie niezbędnej dokumentacji, również przy współpracy z Konserwatorem Zabytków, a kolejno wybór wykonawcy i realizacja tego zadania. Szkody związane ze zniszczeniem altany zostały zgłoszone do ubezpieczyciela, w związku z czym miasto będzie mogło ubiegać się o zwrot poniesionych kosztów – wyjaśnia Mazurek-Podleśna.

Co dalej ze zwierzętami w Ogrodzie Saskim?

Na razie nie wiemy jak będzie wyglądać nowa woliera. – Dotychczas Wydział Gospodarki Komunalnej nie przedstawił jeszcze Miejskiemu Konserwatorowi Zabytków żadnego projektu nowej woliery – informuje biuro Miejskiego Konserwatora Zabytków.

O ile pawie mogą być raczej pewne swojego bytu w Ogrodzie Saskim, o tyle wciąż nieznany jest los czworonogów, nad którym dopiero będzie debatował Naczelny Sąd Administracyjny (jego wyrok będzie ostateczny). Regulamin Ogrodu Saskiego zakazuje psom wchodzenia do środka, ale po tym jak jeden z mieszkańców odmówił przyjęcia mandatu, Straż Miejska doszła do wniosku, że nie będzie ich wystawiać, bo orzecznictwo sądowe nie jest jednolite w tym zakresie. Do tej pory wystawiono mandatów na ok. 800 zł.

Podobał Ci się artykuł?
1010

Pomóż nam tworzyć następne. Dzięki Twojej pomocy Lublin może być Jawny!

Idea Bank
34 1950 0001 2006 0330 1807 0002

Czytaj również

Zobacz wszystkie

Opinie o pracy dyrektora – jawne!

Ukrywane przez Prezydenta Zamościa dokumenty będą musiały być udostępnione. Wyrok w tej sprawie wydał dziś Wojewódzki Sąd Administracyjny. (więcej…)
czytaj dalej

Rekomendacje panelu obywatelskiego nt. zwalczania smogu

Dziś odbyło się finałowe spotkanie panelu obywatelskiego dot. jakości powietrza w Lublinie. O czym decydowali losowo dobrani mieszkańcy? Rekomendacje pozwolą w perspektywie najbliższych lat zmniejszyć smog w mieście. Paneliści i panelistki będą wybierać spośród ponad 200…
czytaj dalej

Projekt statutów dzielnic – żadna zmiana

Komisja ds. Statutów Jednotek Pomocniczych przekazała Radom Dzielnic projekt nowego dokumentu. Jednak zmian jest w nim niewiele a te które są nie wprowadzają nowej jakości. Kilkaset złożonych uwag, przyjętych kilkanaście Rady Dzielnic i Fundacja Wolności zgłosiły…
czytaj dalej

Przerwanie wypowiedzi o XIX-wiecznym Księstwie Hanoweru uniemożliwiło obronę Krzysztofa Żuka w sądzie

Dziś rano do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego trafił wniosek Krzysztofa Żuka o wyłączenie z udziału w postępowaniu (w sprawie o wygaszenie mandatu prezydenta miasta Lublin) sędzi Marty Laskowskiej-Pietrzak. Zdaniem Prezydenta, sędzia była stronnicza, bo przerwała wypowiedź mecenasa…
czytaj dalej