Gazeta.JawnyLublin.pl

NA STRAŻY MIASTA

Jak zatrudniają miejskie spółki

TBS Nowy Dom

Miejskie spółki to nie tylko te, które zatrudniają po tysiąc i więcej pracowników. Wśród nich są też małe, w których pracuje po kilka osób, a nawet taka, gdzie największą grupę pracowników stanowią… członkowie zarządu. Jak zatrudniają „małe” miejskie spółki? Sprawdziliśmy, ile zatrudniają osób i ile wydają na wynagrodzenia: SPR Lublin, Motor Lublin oraz TBS „Nowy Dom”.

SPR Lublin

Spółka miejska SPR Lublin SSA zatrudniała na koniec 2016 roku pięcioro pracowników. Zajmowały się one sprawami: marketingu, kadrowo-księgowymi, organizacyjnymi (dwie osoby) oraz kierownik drużyny. Ich średnie wynagrodzenie wynosi 2600 zł brutto miesięcznie. Za marketing w spółce odpowiada Marta Daniewska, córka miejskiego radnego.

Daniewska jest też prezesem spółki MKS Lublin sp. z o.o., która została powołana kilka lat temu, aby zgłosić drużynę do rozgrywek ligowych (SPR nie mógł tego zrobić, bo był zbyt zadłużony). Obecnie spółka MKS Lublin sp. z o.o. jest w likwidacji. Jest niepotrzebna, odkąd decyzją Rady Miasta w 2015 roku przekazano pieniędzy na oddłużenie spółki SPR.

Do grona pracowników należy doliczyć jeszcze prezesa zarządu spółki (zarabia 6 000 zł miesięcznie). Rada Nadzorcza liczy czterech członków (nie otrzymują wynagrodzenia).

Suma wynagrodzeń wypłacanych zatrudnionym pracownikom oraz zawodniczkom wyniosła 1,67 mln zł w 2016 roku.

W sumie w latach 2014-2017 Gmina Lublin przekazała 13,25 mln zł na działalność spółki SPR Lublin.

7 pracowników TBS, w tym 2 w zarządzie

Siedziba spółki TBS Nowy Dom

Siedziba spółki TBS Nowy Dom

Inna miejska spółka TBS „Nowy Dom” zatrudnia siedem osób. Wśród nich: prezes zarządu, wiceprezes zarządu i główna księgowa.

Suma wydatków na wynagrodzenia za 2016 rok oraz świadczenia na rzecz pracowników wyniosły ponad 1,03 mln zł. Najlepiej zarobili oczywiście członkowie zarządu (w sumie ok. 341 000 zł).

Pracą pięciu pracowników spółki TBS kieruje dwuosobowy zarząd, który z kolei jest rozliczany przez czteroosobową radę nadzorczą (do listopada 2016 roku była trzyosobowa). Ich miesięczne uposażenie wynosi 1800 zł (przewodniczący) lub 1300 zł (pozostali członkowie rady). Prezesem zarządu jest Dariusz Kocuń (mąż byłej radnej), natomiast jego zastępcą w połowie ub. roku został Krzysztof Siczek, były miejski radny.

Motor wydaje na wynagrodzenia sześć razy więcej niż inni trzecioligowcy

Motor Lublin w ostatnich latach zwiększył zatrudnienie z trzech osób w 2013 roku do siedmiu w roku 2016.

Od tego roku prezesem spółki jest Leszek Bartnicki – pochodzący z Lublina były dziennikarz, zatrudniony ostatnio w I-ligowej Chojniczance Chojnice. Łączy funkcje prezesa spółki oraz dyrektora sportowego, za co zarabia 10 000 zł miesięcznie.

Prezes Bartnicki ujawnił nam wykaz stanowisk w klubie oraz kwoty wynagrodzeń (za miesiąc grudzień 2016). Po 2100 zł brutto zarobili specjalista ds. finansowo-księgowych i specjalista ds. administracji. Po 1850 zł wynagrodzenia otrzymali: kierownik drużyny, specjalista ds. marketingu i handlu oraz specjalista ds. reklamy. Ponadto asystent prawny zarabił 925 zł brutto.

– W roku 2017 zatrudnienie zostało zredukowane o etat asystenta prawnego. Ponadto stanowisko specjalisty ds. reklamy jest refundowane na mocy umowy z Urzędem Pracy – wyjaśnia prezes Bartnicki.

Suma wypłaconych wynagrodzeń w 2016 roku w spółce wyniosła ponad 1,3 mln zł. W tym zawierają się również wynagrodzenia piłkarzy. To prawie sześć razy więcej niż w innych 3-ligowych klubach z naszego województwa: Orlętach Radzyń Podlaski (0,25 mln zł rocznie*) i w Podlasiu Biała Podlaska (0,23 mln zł rocznie).

Prezes Motoru zwraca uwagę, że sprawozdania mogą nie zawierać pełnych danych. – Warto aby przedstawiając dane dotyczące innych klubów – o których Pan wspomina – podawał Pan realne sumy. Te przedstawione przez Pana nijak mają się do rzeczywistości. Chyba, że nie są uwzględniane np. stypendia miejskie dla zawodników lub ich zatrudnianie w innych zakładach pracy (współpracujących z klubami) – wyjaśnia.

W latach 2014-2017 Motor Lublin został dokapitalizowany w sumie kwotą 6,65 mln zł z budżetu miasta. W tym roku decyzją rady miasta, klub został całkowicie oddłużony.

*Dane na podstawie sprawozdań finansowych klubów za 2015 rok.

Fundacja Wolności prowadzi zbiórkę podpisów poparcia dla petycji do Prezydenta Miasta Lublin w sprawie zmiany zasad nadzoru włąścicielskiego nad spółkami miejskimi. Jej celem jest, aby spółki obowiązkowo publikowały swoje sprawozdania finansowe i rejestry zawieranych umów. Petycję można podpisać >> tutaj <<

Podobał Ci się artykuł?
1010

Pomóż nam tworzyć następne. Dzięki Twojej pomocy Lublin może być Jawny!

Idea Bank
34 1950 0001 2006 0330 1807 0002

Czytaj również

Zobacz wszystkie

Obywatele bez prawa do (aktualnego) prawa

Od prawie 7 lat gminy muszą ogłaszać prawo miejscowe w formie przyjaznej mieszkańcom. Każda uchwała, która była zmieniana w ciągu roku powinna posiadać treść pierwotną wraz z naniesionymi wszystkimi zmianami. Ustawodawca chciał w ten sposób ułatwić obywatelom…
czytaj dalej

Postępowanie ws wygaśnięcia mandatu prezydenta odroczone. Sąd gra na czas?

Postanowienie sądu ws niedopuszczenia Fundacji Wolności do postępowania Zażalenie na podstanowienie sądu
czytaj dalej

Czy potrzebna nam bezpłatna komunikacja?

Lublinowi dokuczają dwie choroby cywilizacyjne: korki i smog. Wprowadzenie w Lublinie bezpłatnych przejazdów dla dzieci i młodzieży to kuracja, która podleczy domowe budżety Lublinian. Wątpliwy jest wpływ tej zmiany na natężenie ruchu samochodowego i jakość powietrza…
czytaj dalej

Dług Lublina. Historia prawdziwa

Oficjalny dług publiczny naszego miasta wg stanu na 30 września 2017 roku wynosi 1,45 mld zł. Ile wynosi faktyczny dług Lublina, z czego on wynika i czy są jakieś pozytywne strony zadłużenia? Prawie półtora miliarda oficjalnego…
czytaj dalej