Gazeta.JawnyLublin.pl

NA STRAŻY MIASTA

Kim jest spółka od eksmisji?

Kamienica

W 2015 roku Zarząd Nieruchomości Komunalnych w Lublinie postanowił szybko i bez większego zaangażowania urzędników zająć się lokatorami i lokatorkami zadłużonych mieszkań komunalnych. W trybie zapytania o cenę wyłonił wrocławską spółkę Masta sp. z o.o. Eksmisje 15 rodzin miały kosztować gminę 90 tys. zł. Dodatkowo spółka miała otrzymać bonus w wys. 600 zł za eksmisję każdej osoby, która nie była ujęta w wykazie ZNK, ale faktycznie zamieszkiwała w danym lokalu. Usługa miała być kompleksowa: spółka z Wrocławia zapewniła od razu współpracującego z nią komornika ze Świebodzina i firmę przeprowadzkową z Sosnowca.

Pierwsze wątpliwości

Lubelska Akcja Lokatorska, broniąca praw lokatorów przed eksmisją, zaczęła szukać informacji o spółce. „Chcieliśmy się dowiedzieć czy spółka rzetelnie wykonuje swoje obowiązki, zapewniając lokatorom ochronę ich praw” mówi jedna z członkiń LAL. Okazuje się, że kilka lat wcześniej spółka o podobnej nazwie, w zarządzie której był prezes Masta sp. z o.o., Maciej Stalinger, nie zapewniła pomieszczeń tymczasowych eksmitowanym lokatorom z warszawskiej Woli. Sprawa była przedmiotem interpelacji poselskiej i zainteresowania prokuratury.

Lubelska Akcja Lokatorska obawiała się ponownego finału w Lublinie. Dotarła do osób, które miały być eksmitowane. Podały one adresy hoteli robotniczych, do jakich miały zostać przeniesione. Okazało się, że rezerwacje zrobiła inna spółka, podając fałszywe adresy e – mail. Rezerwacje obowiązywały tylko na dwa tygodnie, podczas gdy zgodnie z umową miał to być co najmniej miesiąc. O eksmisjach kierownictwo hoteli nic nie wiedziało. Dowiedziawszy się o prawdziwej przyczynie rezerwacji hotel anulował rezerwacje. Ze względu na niezapewnienie pomieszczeń tymczasowych Lubelska Akcja Lokatorska zablokowała pierwsze eksmisje. Przy okazji wyszło na jaw, że gmina zapłaciła m.in. za eksmisję osoby, która od kilku lat nie żyła.

Spółka sama o sobie

Lubelska Akcja Lokatorska poprosiła ZNK o udostępnienie umowy, którą podpisał ze spółką. W tej umowie spółka, reprezentowana przez Macieja Stalingera, posługiwała się nazwą „Kancelaria Zarządzania Wierzytelnościami Masta sp. z o.o.”. Na jej stronie internetowej widnieją już różne nazwy: „Kancelaria Zarządzania Wierzytelnościami Masta”, „Masta spółka z ograniczoną odpowiedzialnością”. Na innych stronach można też znaleźć nazwę „Masta M. Stalinger”. Próżno szukać NIP lub REGON na stronie spółki.

Jeszcze dwa lata temu spółka chwaliła się tysiącami podmiotów, z którymi współpracowała, głównie samorządami. LAL chciała się dowiedzieć, które samorządy i ile zapłaciły za podobne usługi. „Chcieliśmy sprawdzić czy Masta wywiązywała się ze swoich obowiązków” mówi jedna z członkiń LAL.

Udają, że ich nie ma

Wysłano wnioski do spółki o wszystkie umowy realizowane ze środków publicznych zawarte przez spółkę od chwili powstania. Wniosek wysłano na adres e – mail znaleziony na stronie internetowej spółki. Przez pół roku spółka milczała. Po sprawdzeniu strony internetowej po tym czasie okazało się, że… adresu e-mail już nie ma i zastąpiono go innym. Lubelska Akcja Lokatorska ponowiła wniosek na nowy adres mailowy, na dowód wykonując zrzut ekranu ze strony spółki. Gdy upłynął czas na odpowiedź, Lubelska Akcja Lokatorska skierowała skargę na bezczynność do sądu administracyjnego. Skargę, zgodnie z przepisami złożono za pośrednictwem spółki – Masta sp. z o.o. Spółka nie przekazała skargi do sądu. W efekcie Lubelska Akcja Lokatorska złożyła wniosek do sądu o ukaranie grzywną spółki za nieprzekazanie skargi.

To nie my, to inna spółka

Tak rozpoczął się teatr absurdu trwający już drugi rok. Sąd administracyjny wymierzył spółce grzywnę w wysokości 200 zł. Ta złożyła zażalenie. Spółka argumentuje, że Masta sp. z o.o. nie jest podmiotem, do którego złożono wniosek, ponieważ wniosek o grzywnę zaadresowano do spółki „Kancelaria Zarządzania Wierzytelnościami Masta”. Dodatkowo spółka wskazuje, że nie ma obowiązku udostępniać takiej informacji, przekazywać skargi do sądu, a tym samym nie może podlegać grzywnie. Jednocześnie spółka zastrzegła, że w przypadku uznania przez sąd, że wniosek został prawidłowo zaadresowany, że umowy zawarte z samorządami są w całości objęte tajemnicą przedsiębiorcy, co uniemożliwia ich udostępnienie.

Naczelny Sąd Administracyjny uwzględnił zażalenie spółki, bo uznał, że trzeba rozwiać wszelkie wątpliwości i ustalić kto jest adresatem wniosku. Sprawa wróciła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu. Ten wezwał Lubelską Akcję Lokatorską do wskazania, do kogo wysłała wniosek. LAL wskazała spółkę, powołując się na umowę z ZNK. W efekcie sąd 11 lipca 2017 roku podtrzymał grzywnę. Spółka ponownie złożyła zażalenie do NSA. 20 września zostało ono przesłane do sądu.

Na finał poczekamy

W efekcie od dwóch lat sądy administracyjne nie rozpatrzyły sprawy merytorycznie. Przeciąganie sprawy może być na ręce spółce. Jak stwierdził Maciej Stalinger dla jednej z lubelskich gazet: „Do tej pory nie ma wyroku sądowego podważającego dobre imię firmy”. Pomimo prób nie udało się nam skontaktować ze spółką.

Lubelska Akcja Lokatorska nie poddaje się w ustaleniu kim jest spółka od eksmisji. „Obywatele mają prawo wiedzieć kto wykonuje zadania publiczne, takie jak eksmisje, za pieniądze publiczne” – mówi jedna z członkiń LAL.

Współautorką tekstu jest Kinga Kulik.

Korespondencja pomiędzy ZNK a Masta ws. eksmisji.

Umowa pomiędzy ZNK a Masta ws. eksmisji.

Podobał Ci się artykuł?
1010

Pomóż nam tworzyć następne. Dzięki Twojej pomocy Lublin może być Jawny!

Idea Bank
34 1950 0001 2006 0330 1807 0002

Czytaj również

Zobacz wszystkie

Próchnica zmorą uczniów

Tylko 15% polskich dwunastolatków nie ma próchnicy. To jeden z najgorszych wyników w Unii Europejskiej. Z tego powodu rząd planuje przywrócenie zlikwidowanych gabinetów dentystycznych w szkołach. Działaniom mającym przeciwdziałać temu zjawisku przyjrzała się Najwyższa Izba Kontroli.…
czytaj dalej

Do Ogrodu Saskiego bez psa! Czy faktycznie?

Uchwałą Rady Miasta Lublina z dnia 13 marca 2014 roku zabroniono wstępu do Parku Saskiego spacerującym z psami. Powstało kuriozum, o którym z mediów dowiedziała się cała Polska. Choć zakaz wciąż obowiązuje, przestrzega go coraz mniej…
czytaj dalej

Miejski radny nowym p.o. dyrektora szpitala przy Abramowickiej

Zarząd Województwa odwołał w trybie dyscyplinarnym Dyrektora Szpitala Neuropsychiatrycznego przy ul. Abramowickiej. W zeszłym tygodniu Zarząd Województwa powierzył obowiązki dyrektora jego dotychczasowemu zastępcy, ale wczoraj na to stanowisko powołał miejskiego radnego Piotra Drehera. Tymczasem według naszych…
czytaj dalej

Mieszkańcy konsultowali nowy dworzec

Do 6 grudnia trwały konsultacje społeczne na temat zagospodarowania rejonu Dworca Metropolitalnego. 27 listopada odbyło się otwarte spotkanie konsultacyjne, na którym pojawiło się kilkanaście osób. Autorzy przedstawili zgromadzonym dwie koncepcje zagospodarowania terenu. Obejmowały one nie tylko…
czytaj dalej