Gazeta.JawnyLublin.pl

NA STRAŻY MIASTA

Budżet Obywatelski 2021: kto ma szanse, kto odpadł w przedbiegach, a kto już może otwierać szampana?























Wspieram Jawny Lublin:
PLN
Budżet Obywatelski

Głosowanie w Budżecie Obywatelskim jeszcze się nie zaczęło a są już pierwsi przegrani. Niektórzy mogą też już otwierać szampana, bo jest prawie pewne, że te projekty przejdą. Kto wciąż walczy o wygraną w budżecie i jakie są jego szanse?

Przed nami głosowanie w Budżecie Obywatelskim. W porównaniu do poprzednich lat będzie to głosowanie dużo skromniejsze, bo wybierać będzie można tylko z 91 projektów. Rok temu projektów było ponad połowę więcej! Z jednej strony jest to efekt mniejszej liczby zgłoszeń: w tym roku mieszkańcy zgłosili 157 projektów, gdy rok temu ponad 210. Z drugiej strony, w bieżącym roku urzędnicy odrzucili bardzo dużo projektów. W pierwszym rzucie odpadło prawie połowę projektów (74), po odwołaniach prezydent przywrócił tylko 11 z nich.

Jest też już pierwszy przegrany. To dzielnica Wrotków, w której nie zgłoszono żadnego projektu do Budżetu Obywatelskiego. Szampana mogą za to otwierać autorzy projektów z 8 dzielnic: Czechów Północny, Felin, Głusk, Kalinowszczyzna, Konstantynów, Sławinek, Tatary i Węglin Południowy. Tam zgłoszono tylko po jednym projekcie. Wygrana jest więc prawie pewna. Na projekt musi jeszcze zagłosować minimum 100 mieszkańców.

Największa konkurencja będzie miała miejsca na dwóch dzielnicach: Hajdów-Zadębie i Kośminek. Tam zgłoszono aż po 4 projekty.

Mniej pieniędzy na budżet zatrzyma projekty inwestycyjne?

W przyszłym roku na Budżet Obywatelski przeznaczono tylko 12 milionów złotych (w poprzednich latach było to po 15 milionów). Od dawna wiadomo było, że oznacza to mniejszą liczbę projektów, które zostaną zrealizowane. Przynajmniej tych ogólnomiejskich. Bez zmian pozostała gwarancja realizacji jednego projektu na każdej dzielnicy. Jednocześnie podniesiono też jego kwotę – z 300 000 zł na 350 000 zł. W efekcie na projekty ogólnomiejskie mogło zostać tylko 2,5 mln zł. Zgodnie z regulaminem z projektów ogólnomiejskich 1,8mln zł ma być przeznaczone na projekty nieinwestycyjne. Hipotetycznie na projekty inwestycyjne zostałoby tylko 0,7mln zł. Inaczej mówiąc: żaden nie byłby zrealizowany, ponieważ projekty inwestycyjne mogą kosztować do 1,5 mln zł.

Na projekty ogólnomiejskie zostanie jednak więcej środków, ponieważ projekty dzielnicowe nie wykorzystają całości środków. Jeśli spośród zgłoszonych projektów wygrają te najdroższe to będę kosztowały 8,5 mln zł (przy 9,5 mln zł, gdyby 27 dzielnic wykorzystało po 350 000 zł). Jeśli zaś wygrają te najtańsze to będą kosztować 6,3 mln zł. Oznacza to, że na projekty inwestycyjne powinno pozostać między 2,2 a 3,9 mln zł. Pozwoli to na realizację ok. 2-3 projektów inwestycyjnych.

Kto ma szansę na wygraną?

Jakie są szanse na realizację projektów? Na każdą dzielnicę przypadają średnio 2 projekty dzielnicowe. Projektów ogólnomiejskich nieinwestycyjnych zgłoszono 25, szansę na realizację ma co najmniej 9 projektów. W przypadku projektów ogólnomiejskich inwestycyjnych – na 10 zostaną wybrane 2-3 projekty. Na podstawie wyników z poprzednich lat można prognozować, że spośród projektów nieinwestycyjnych największą popularnością będą się cieszyć te dotyczące aktywności sportowej (9 projektów) oraz pomocy zwierzętom (4 projekty).

Budżet Obywatelski umiera?

Budżet obywatelski umiera, bo nie jest wiarygodny – mówi Krzysztof Wiśniewski przewodniczący Zarządu Dzielnicy Czuby Południowe. Spośród projektów, które zgłaszał i które wygrały w Budżecie Obywatelskim, tylko jeden został zrealizowany. Jak sam mówi po czasie i w niepełnym zakresie, ponieważ pierwotna wycena okazała się niedoszacowana. Chodzi o wąwóz Jana Pawła II.

Podobną opinię podziela wielu mieszkańców. Z jednej strony mieszkańcy, którzy zgłaszali projekty wycofują się z budżetu, bo nie mogą się doczekać realizacji swoich projektów, a na etapie oceny formalnej rzuca im się kłody. Z drugiej strony mieszkańcy, którzy tylko wybierają projekty, też są coraz mniej aktywni. Po głosowaniu praktycznie nie mają szansy dowiedzieć się co się stało z projektem. Czy wygrał? Czy został zrealizowany? W efekcie coraz mniej mieszkańców włącza się w głosowanie.

W końcu sam prezydent pokazuje co sądzi o projektach wybranych przez mieszkańców – te projekty w pierwszej kolejności wypadły z budżetu miasta, z powodu koronawirusa, nie są przez lata realizowane.

Jak będzie w tym roku? Zobaczymy.


Podobał Ci się artykuł? Cenisz niezależne dziennikarstwo?

Wpłać teraz:


34 1950 0001 2006 0330 1807 0002

Fundacja Wolności, ul. Krakowskie Przedmieście 13/5A, 20-002 Lublin

Podobał Ci się artykuł?
1010

Pomóż nam tworzyć następne. Dzięki Twojej pomocy Lublin może być Jawny!

Idea Bank
34 1950 0001 2006 0330 1807 0002

Czytaj również

Zobacz wszystkie

Zielony park w centrum miasta zamiast niewybudowanej galerii handlowej?

Prezydent Lublina wytoczył pozew sądowy przeciwko spółce Arkady o zwrot działki za ratuszem. Miała tam powstać galeria handlowa i parking. Mimo dwukrotnego wydłużenia terminu, na ich powstanie się nie zanosi. Ratusz chce więc zwrotu działki. Choć…
czytaj dalej

Lubelskie Kluby Seniora

Kluby seniora to miejsca spotkań osób w wieku emerytalnym. Działają one w poszczególnych dzielnicach miasta samodzielnie a także przy bibliotekach, domach kultury, parafiach, spółdzielniach mieszkaniowych. Czego w takich punktach mogą się spodziewać seniorzy? (więcej…)
czytaj dalej

Czy w Lublinie zaczynamy wygaszanie partycypacji?

W poprzednim artykule opisaliśmy jak nie udało się zrealizować projektów w Budżecie Obywatelskim i jak zabrakło na nie pieniędzy w przyszłym roku. To jednak tylko wierzchołek partycypacyjnej góry lodowej... "Okradanie" Budżetu Obywatelskiego Ustawa przewiduje, że mieszkańcy…
czytaj dalej