Gazeta.JawnyLublin.pl

NA STRAŻY MIASTA

Chodnikowe pomieszanie z poplątaniem























Wspieram Jawny Lublin:
PLN

Kto mógł tak idiotycznie zaprojektować chodniki i ścieżki rowerowe, że się co chwila przecinają, plączą i krzyżują – pytają mieszkańcy wyremontowanych niedawno ulic Wojciechowskiej i Nałęczowskiej w Lublinie. Na ścieżce rowerowej trzeba uważać na pieszych, na chodniku dla pieszych rozglądać się, czy nie nadjeżdża rowerzysta. A zderzenie pieszego z rozpędzonym rowerzystą może mieć tragiczne konsekwencje.

Wojciechowska i Nałęczowska miały to szczęście, że zostały włączone do dużego zadania inwestycyjnego pod nazwą „Przedłużenie ulicy Bohaterów Monte Cassino”. Inaczej mówiąc – niejako przy okazji budowy nowej trasy w Lublinie, obecnie noszącej nazwę ulicy Tadeusza Mazowieckiego, dokonała się zmiana wyglądu całej okolicy. Za unijne pieniądze wybudowano kanalizację, postawiono latarnie, wymieniono nawierzchnie, przebudowano skrzyżowania. Wzdłuż obu ulic powstały chodniki z kostki brukowej oraz asfaltowe ścieżki dla rowerzystów. I tu pojawił się problem.

– Już na etapie układania kostki przez robotników zacząłem się zastanawiać, czy ktoś nie postradał zmysłów. Tak zaprojektowano chodniki i ścieżki rowerowe, że aby się nimi przemieszczać, trzeba cały czas mieć wzrok wpuszczony w ziemię. Chodnik potrafi skręcić pod kątem 90 stopni i przeciąć ścieżkę rowerową. Ścieżka potrafi urwać się przed trawnikiem i pojawić w innym miejscu kilka metrów dalej. Jest taki przystanek MPK, przeznaczony przecież dla pieszych, do którego nie ma dojścia z chodnika, tylko ze ścieżki rowerowej. Absurd goni absurd.

W trakcie przebudowy obu ulic opinie mieszkańców podzielali wykonawcy prac brukarskich. We wzajemnym przebiegu chodników i ścieżek brak logiki. Ale podzielali tylko nieoficjalnie. Bo oficjalnie musieli wykonywać chodniki zgodnie z projektem. Projektem zasłaniali się również nagabywani przez mieszkańców przedstawiciele inwestora – gminy Lublin – reprezentowani przez Miejski Zarząd Dróg i Mostów. Projektu nie można zmienić – mówili, na to był czas na etapie konsultacji. Tylko kto z mieszkańców miał głowę do konsultowania przebiegu chodników, kiedy ich uwagę zaprzątały ważniejsze sprawy jak wywłaszczenia działek czy lokalizacje wjazdów na posesje. I zostało jak zostało.

Teraz idąc chodnikiem trzeba mieć oczy dookoła głowy, bo nie wiadomo czy nie nadjedzie rowerzysta, którego ścieżka rowerowa wyprowadziła na chodnik. Rowerzystom też nie jest łatwo, bo nie dość że muszą podążać w ślad za znakami na asfalcie, to jeszcze przecinać trasy przeznaczone dla pieszych. A przecież mógł ktoś zaprojektować te chodniki z sensem i logiką, a ktoś inny mógł sprawdzić czy tak rzeczywiście jest. Jeden nie zaprojektował, drugi nie sprawdził, zresztą jakie to ma znaczenie, skoro inwestycja zakończyła się sukcesem.

Elżbieta I.


Podobał Ci się artykuł? Cenisz niezależne dziennikarstwo?

Wpłać teraz:


34 1950 0001 2006 0330 1807 0002

Fundacja Wolności, ul. Krakowskie Przedmieście 13/5A, 20-002 Lublin


Podobał Ci się artykuł? Cenisz niezależne dziennikarstwo?

Wpłać teraz:


34 1950 0001 2006 0330 1807 0002

Fundacja Wolności, ul. Krakowskie Przedmieście 13/5A, 20-002 Lublin

Podobał Ci się artykuł?
1010

Pomóż nam tworzyć następne. Dzięki Twojej pomocy Lublin może być Jawny!

Idea Bank
34 1950 0001 2006 0330 1807 0002

Czytaj również

Zobacz wszystkie

Lubelskie Kluby Seniora

Kluby seniora to miejsca spotkań osób w wieku emerytalnym. Działają one w poszczególnych dzielnicach miasta samodzielnie a także przy bibliotekach, domach kultury, parafiach, spółdzielniach mieszkaniowych. Czego w takich punktach mogą się spodziewać seniorzy? (więcej…)
czytaj dalej

Czy w Lublinie zaczynamy wygaszanie partycypacji?

W poprzednim artykule opisaliśmy jak nie udało się zrealizować projektów w Budżecie Obywatelskim i jak zabrakło na nie pieniędzy w przyszłym roku. To jednak tylko wierzchołek partycypacyjnej góry lodowej... "Okradanie" Budżetu Obywatelskiego Ustawa przewiduje, że mieszkańcy…
czytaj dalej

Stańmy przed lustrem, czyli co wiemy o segregacji odpadów?

Segregacja odpadów to dziś kwestia kultury, smaku i racjonalnego myślenia. Zastanówmy się wiec, czy prawidłowo segregujemy odpady. By odpowiedzieć na to pytanie, wystarczy odwiedzić najbliższa altankę śmietnikową. Przekonamy się, że choć czeka na nas tam wiele…
czytaj dalej