Gazeta.JawnyLublin.pl

NA STRAŻY MIASTA

Dlaczego ja nic nie dostałem? Felieton.























Wspieram Jawny Lublin:
PLN
magistrat (486 x 600)

W dniu 7 grudnia 2016r. Fundacja Wolności nagrodziła najbardziej aktywnych lubelskich radnych. Jednak lista nagrodzonych wskazała również tych, którzy z aktywnością nie mieli wiele wspólnego.

Wręczanie nagród odbyło się w lubelskim Ratuszu, w sali obrad Rady Miasta. Na skromną uroczystość nie przyszli niektórzy z miejskich radnych, zapewne z różnych ważkich powodów. Natomiast w pełnym składzie dopisali przedstawiciele mediów lokalnych, zainteresowani tym niecodziennym wydarzeniem. Pod artykułami, które pojawiły się później w internetowych forach gazet rozgorzała gorąca dyskusja na temat faktycznych przesłanek, dzięki którym wygrał ten radny, a nie inny.

Oto dowiedzieliśmy się z anonimowych komentarzy, iż szef Fundacji Wolności jest blisko spokrewniony z jednym z radnych, a dodatkowo za przeprowadzenie uroczystości otrzymał kwotę 100 tys, z której zapewne lwią część przekazał na swoje wynagrodzenie. Rozumiemy ten tok rozumowania osób, którym nieobce są tego typu działania, ale nie należy wszystkich przecież mierzyć swoją miarą. Proszę zrozumieć, iż pewne rzeczy robić można z poczucia obowiązku, a dodatkowo nie będąc niczyim krewnym. Lecz to się wszystko w głowach nie mieści!

Na fanpejdżu Fundacji Wolności, oraz na prywatnym profilu Krzysztofa Jakubowskiego duskutanci wspólnie doszli do przekonania, iż ocenie poddano jedynie „suche liczby”, a zabrakło oceny pracy faktycznie wykonanej przez radnych, na którą składa się przecież pozytywistyczna praca u podstaw wykonywana wśród mieszkańców Lublina. Tego poświęcenia i zaangażowania Fundacja nie dostrzegła, a przecież wystarczyło zrobić wywiad środowiskowy w miejscu ich codziennej pracy, a najlepiej z zaproszonymi przez nich jej świadkami.

Aby oddać sprawiedliwość, w części przychylam się do ich zdania – nie same liczby decydują o efektach pracy! Dotyczy to chociażby kwestii ilości złożonych interpelacji, która to przecież nie przekłada się na faktyczną pracę, a świadczyć może jedynie o rozmiłowaniu do bakalarstwa, gdy sprawę można było by załatwić telefonicznie. Przykładem niech tu będzie interpelacja jednego z radnych ws. wycięcia uschniętego drzewa. Drzewo wycięte nie zostało, ale statystyka została nabita. Cel osiągnięto?

Kolejną ciekawostką są radni, którym udało się podnieść miejsce w rankingu za udział w komisjach, w których rekordzista zalicza co miesiąc siedem z jedenastu. Okazuje się, że zazębiają się one niekiedy ze sobą, co powoduje niemały wysiłek przemierzenia ponad kilometra w maratońskim tempie, aby złożyć podpis ekspercki na kolejnej liście obecności. Jak wiadomo, podpis rzecz święta, a wypłata wzięta.

Podsumowując. Wyróżnienia przyznaliśmy za wykonaną, zmierzalną pracę, oraz z zamiarem pobudzenia do aktywności pozostałych radnych.

Wyróżnienia rzecz ważna, jednak my życzylibyśmy nam wszystkim radnych aktywnych bezkompromisowo, niekiedy głosujących wbrew partyjnej dyscyplinie, samodzielnych, myślących, ambitnych, dociekliwych i zakochanych w swoim mieście. Życzymy sobie radnych potrafiących zrozumieć potrzeby każdej z grup mieszkańców, bo gdybyśmy w tej chwili mieli wręczyć za to nagrodę – takiego radnego byśmy nie znaleźli.

Jednak być może, kiedyś w przyszłości – nie my już, ani nie Ty drogi czytelniku, ale dzieci nasze, lub dzieci ich dzieci, tego z pewnością doczekają.

Bartłomiej Bałaban


Podobał Ci się artykuł? Cenisz niezależne dziennikarstwo?

Wpłać teraz:


34 1950 0001 2006 0330 1807 0002

Fundacja Wolności, ul. Krakowskie Przedmieście 13/5A, 20-002 Lublin

Podobał Ci się artykuł?
1010

Pomóż nam tworzyć następne. Dzięki Twojej pomocy Lublin może być Jawny!

Idea Bank
34 1950 0001 2006 0330 1807 0002

Czytaj również

Zobacz wszystkie

42 możliwości aktywności fizycznej. Wciąż za mało

Ruch to zdrowie. Wiedzą o tym nie tylko dzieci, a zalecają lekarze. Seniorzy bardzo chętnie korzystają z siłowni na świeżym powietrzu. Czy w Lublinie jest ich wystarczająca ilość? W Lublinie z urządzeń do ćwiczeń aktywnie korzystają…
czytaj dalej

Nowa „miejska” fundacja

W lutym sąd Lublin-Wschód zarejestrował Fundację MKS Lublin. To kolejna "miejska" fundacja sportowa, po Fundacji Rozwoju Sportu i Fundacji Czerwono-Czarni. Jaki jest cel powołania fundacji i kto zasiada w jej władzach? Fundatorem Fundacji MKS Lublin jest…
czytaj dalej

Ciężkie życie pacjenta w czasie pandemii

Mieszkańcy Lublina narzekają, że od początku pandemii mają utrudniony dostęp do przychodni zdrowia i lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej (POZ). Chodzi nie tylko o możliwość wejścia do budynku ale nawet o sam kontakt z lekarzem. - Do…
czytaj dalej