Gazeta.JawnyLublin.pl

NA STRAŻY MIASTA

Dzień sąsiada























Wspieram Jawny Lublin:
PLN
Dzień sąsiada

Dzień sąsiada jest w naszym interesie

Modne i nośne słowo – społeczeństwo obywatelskie. Co to właściwie znaczy? Dla ludzi z mojego pokolenia kojarzy się z czasami socjalizmu w Polsce. Gdzie często używało się słowa „Obywatelu”. Jednak dziś ma zupełnie inne, bardziej wartościowe znaczenie. Obserwujemy rozwój edukacji obywatelskiej już w naszych małych społecznościach lokalnych, z którymi się utożsamiamy. Dlaczego się tak identyfikujemy? Bo to nasze wspólne! My decyduje co będzie się działo i jak wyglądało. Jednak rzeczywistość bywa bardziej brutalna, bo wspólne oznacza… niczyje. A co mnie obchodzi wygląd naszej klatki schodowej czy naszego podwórka? Moje mieszkanie zaczyna się za drzwiami. Reszta, ta wspólna, jest przecież niczyja i niech taka pozostanie. Jak zmienić ten tok myślenia i wieloletnie przyzwyczajenie?

Jest mnóstwo organizacji i mnóstwo akcji, które prI co? I klapa!óbują to przełamać. Wyposażona w taką wiedzę, pełna dobrej woli i nadziei, pomyślałam: fajnie byłoby zrobić coś takiego na naszym skromnym osiedlu, co zbliżyłoby ludzi.

Wymyśliłam: „Dzień Sąsiada”! Taki piknik gdzie moglibyśmy się poznać, wypić kawę przyniesioną z domów, zjeść upieczone przez sąsiadkę ciasto. Może wymienić się rzeczami, zabawkami, których już nie używają nasze dzieci? Poznać hobbystów, którzy być może mieszkają za ścianą. Zaprosić seniorów, bo przecież bliziutko, nie trzeba jechać. Może poznać ich potrzeby, czy tez zwyczajnie wysłucha?. Oczami wyobraźni widziałam już ten kolorowy piknik, śmiechy i zabawy dzieci. Myślałam sobie, że jak ludzie tak się spotkają, pogadają o wszystkim i o niczym, częściej będą się później do siebie uśmiechać. Trudniej będzie rzucić jakąś opryskliwą uwagę do kogoś z kim parę dni temu tak się miło rozmawiało. Ulotki już właściwie się przygotowywały same, część sąsiadów nastawiona entuzjastycznie do projektu. Zrobiłam krótki rekonesans, co ludzie sądzą o tym pomyśle…

I co? I klapa!

Mur nie do przebicia. A po co? A na co?… I tak się wszyscy znają. Sonda sąsiedzka przeprowadzona była w większości wśród młodych ludzi, gdzie liczyłam na entuzjazm. Po tym falstarcie, po jakichś dwu miesiącach poszłam na zebranie osiedlowe. Ludzie podzieleni na jakieś obozy, jakoś wrogo do siebie nastawieni. I tak sobie pomyślałam, czy byłaby jakaś różnica gdybyśmy wtedy wypili razem kawę i zjedli szarlotkę?

I tak po tych doświadczeniach zajęłam się rozwojem osobistym. Maluję, robię decoupage, i tylko mi smutno, ze nie mam tego komu pokazać.

Teresa Ciurska

Podobał Ci się artykuł?
1010

Pomóż nam tworzyć następne. Dzięki Twojej pomocy Lublin może być Jawny!

Idea Bank
34 1950 0001 2006 0330 1807 0002

Czytaj również

Zobacz wszystkie

Mieszkańcy wystrychnięci na Panelu Obywatelskim?

Lublin jako drugie miasto w Polsce wdrożył narzędzie partycypacji jakim jest Panel Obywatelski. Losowa grupa mieszkańców zdecydowała co zrobić by oddychać czystym powietrzem. Prezydent obiecał zrealizować wszystkie postulaty. Czy to się udało? (więcej…)
czytaj dalej

Znamy uwagi Ratusza do Raportu dot. Górek Czechowskich

Ratusz w końcu opublikował długo wyczekiwany Raport przyrodników dot. Górek Czechowskich. Opóźnieniom miał być winien wykonawca. Termin realizacji był dwukrotnie przedłużany. 5 stycznia Ratusz upublicznił Raport z inwentaryzacji przyrodniczej oraz opracowania analizy urbanistycznej i kompleksowej waloryzacji…
czytaj dalej

Po naszej interwencji skutery Straży Miejskiej wróciły na patrole

W maju ujawniliśmy, że Straż Miejska choć posiada skutery to nie używała ich przez ostatnie dwa lata. Po naszej interwencji skutery wróciły na patrole. Kontrola NIK z 2015 roku ujawniła, że Straż Miejska w Lublinie nie…
czytaj dalej

Autobusy na słońce?

Od kilku lat Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne w Lublinie stawia na energię słoneczną. Ogniwa fotowoltaiczne zamontowane na dachach autobusów pozwalają. Autobusów z panelami na dachu jest już w Lublinie 157 sztuk. Wszystko zaczęło się w 2013 od…
czytaj dalej