Gazeta.JawnyLublin.pl

NA STRAŻY MIASTA

Gdzie pracują dzieci lubelskich radnych























Wspieram Jawny Lublin:
PLN
SONY DSC

Niedawno opinią publiczną wstrząsnęła informacja o tym, że córka lubelskiej radnej została wiceprezesem miejskiej spółki. Krytycznie wypowiadali się na ten temat radni zarówno z PIS jak i PO. Ale to nie jedyny przypadek, gdy dziecko radnej dostało pracę w urzędzie lub instytucji podległej.

Kilka dni temu opinię publiczną oburzyło to, że córka miejskiej radnej została wiceprezesem miejskiej spółki. Zaintrygowani tym tematem postanowiliśmy policzyć dzieci innych lubelskich radnych, które pracują w publicznych instytucjach lub finansowanych ze środków publicznych. Pewnie się nie zdziwicie, ale wielu z nich zaczęło pracę w okresie, kiedy rodzic pełnił funkcję radnego lub radnej.

Siedmioro dzieci na publicznym garnuszku

Olga Lenarczyk (córka Marty Wcisło, radnej PO) od roku pracuje w miejskiej spółce MKK sp. z o.o. Niedawno została jej wiceprezesem. Konkursu nie było. Po nagłośnieniu sprawy przez media – pod wpływem opinii publicznej, zrezygnowała ze stanowiska wiceprezesa.

Mateusz Jezior (syn Dariusza, radnego PIS) na początku 2017 r. zaczął pracować jako wychowawca w Środowiskowym Hufcu Pracy w Lublinie. W wyniku naboru został zatrudniony na 1/2 etatu. Dyrektorem Wojewódzkiego Hufca OHP jest Piotr Gawryszczak, kolega klubowy radnego Jeziora.

Marta Daniewska (córka Leszka, radnego PO) pracuje w spółce miejskiej SPR Lublin. Zajmuje się marketingiem i promocją. Zatrudnił ją w 2013 roku ówczesny prezes spółki, Michał Jastrzębski (członek PO). – Osobiście namawiałem panią Martę, aby zaczęła u nas pracować – mówił wówczas Jastrzębski.

Małgorzata Mach-Dudek (córka Jadwigi, radnej z komitetu Wspólny Lublin) od dawna pracuje w urzędzie miasta. Od 2011 roku jest dyrektorem Wydziału Organizacji Urzędu Miasta.

Artur Jaśkowski (syn Anny, radnej PIS) w 2016 roku bez konkursu został wybrany dyrektorem Wydziału Gospodarki Nieruchomościami i Skarbu Państwa w Lubelskim Urzędzie Wojewódzkim.

Jarosław Drozd (syn Zdzisława, radnego PIS) od 2012 roku pracuje w Wydziale Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Urzędu Miasta Lublin.

Sprostowanie: w papierowym wydaniu mylnie napisaliśmy, że drugi syn Zdzisława Drozda pracuje w MOSiR, co jest nieprawdą, bo od kilku lat już tam nie pracuje. Przepraszamy za pomyłkę.


Podobał Ci się artykuł? Cenisz niezależne dziennikarstwo?

Wpłać teraz:


34 1950 0001 2006 0330 1807 0002

Fundacja Wolności, ul. Peowiaków 10/8, 20-007 Lublin

Podobał Ci się artykuł?
1010

Pomóż nam tworzyć następne. Dzięki Twojej pomocy Lublin może być Jawny!

Idea Bank
34 1950 0001 2006 0330 1807 0002

Czytaj również

Zobacz wszystkie

152 ominęło Dziesiątą – tymczasowo na stałe

Wraz z zamknięciem ul. Fabrycznej mieszkańcy Dziesiątej i Abramowic utracili trolejbus linii 152. Zarząd Transportu Miejskiego zapowiadał wówczas, że to tymczasowe rozwiązanie. (więcej…)
czytaj dalej

Jak nie robić referendum

Znamy już podsumowanie referendum lokalnego w sprawie zagospodarowania górek czechowskich. Referendum z prawnego punktu widzenia było niewiążące a jego wyniki zostały zignorowane przez większość radnych i prezydenta. Analizujemy ile kosztowało referendum i czy można je było…
czytaj dalej

Prezydent sprzeda udziały w Motorze?

Motor Lublin zaczął szósty sezon z kolei w III lidze. Cel sportowy na ten sezon jest niezmienny - awans. Od kilku miesięcy w klubie (po raz kolejny) trwały roszady. Zatrudniono nowy sztab szkoleniowy (dwóch trenerów) i…
czytaj dalej

Szaletowe konsultacje

Artykuł nagrodzony w „konkursie dla dziennikarzy obywatelskich z Lublina”, organizowanym przez Stowarzyszenie Polska Samorządna. Na przełomie 2018/2019 roku Urząd Miasta Lublin prowadził konsultacje podwyżki opłat za korzystanie z miejskich szaletów. Celem było uzyskanie opinii mieszkańców Lublina…
czytaj dalej