Gazeta.JawnyLublin.pl

NA STRAŻY MIASTA

Ile Grupa Azoty zapłaciła za Arenę?























Wspieram Jawny Lublin:
PLN
Hala w Puławach

Grupa Azoty została sponsorem tytularnym puławskiej hali. Mamy już umowę, z której wynika ile za to zapłacono. Okazuje się, żeby zarobić… miasto musi najpierw dołożyć.

Informowaliśmy już, że Fundacja Wolności złożyła wniosek o udostępnienie umowy pomiędzy Puławami, a Grupą Azoty na sponsoring tytularny hali w Puławach. (Ile za tę halę?)

Ciąg dalszy nastąpił. Fundacja dostała skany umowy sponsorskiej… ale bez ujawnienia kwot. Urząd Miasta i Grupa Azoty uznały, że wartość kontraktu jest objęta tajemnicą przedsiębiorcy. Od tej decyzji Fundacja Wolności odwołała się do Samorządowego Kolegium Odwoławczego. – Mam nadzieję, że sprawa zostanie szybko rozstrzygnięta. Nie mam wątpliwości, że dane zostaną odtajnione. – mówi Krzysztof Jakubowski, prezes Fundacji Wolności.

Choć nie wiemy ile miasto zarobi, to wiemy do czego się zobowiązało: nadania hali nazwy „Grupa Azoty Arena”, umieszczenia pylonu z nazwą sponsora przed halą oraz umieszczenia telebimu o wymiarach 6x3m, na którym publikowane będą plansze sponsorskie. Choć samorząd w umowie oświadczył, że ma doświadczenie w tego typu promocji oraz odpowiednie zaplecze techniczne, to dopiero po podpisaniu umowy wziął się za zakup odpowiedniego wyposażenia. I tak: telebimy do wyświetlania reklam Azotów – będą kosztowały ok. 480 tysięcy złotych, a ustawienie 10-metrowego podświetlanego pylonu przed halą z nazwą sponsora – ok. 240 tysięcy.

Radni w ciemno wchodzą w sponsoring

Radni miejscy, akceptując dodatkowe wydatki z budżetu w celu realizacji umowy, nie dowiedzieli się czy sponsoring pokryje te koszty. Z umowy nie wynika, by miasto zabezpieczyło się, że sponsor nie wycofa się zostawiając samorząd „na lodzie”, po poniesieniu przez Puławy 720 tysięcy wydatków.

To nie koniec kosztów. W umowie miasto zobowiązało się do corocznego badanie efektywności reklamy na rzecz sponsora. Przedstawiciel czołowej w Polsce firmy realizującej takie badania powiedział nam, że koszt takiego badania to co najmniej 20 tysięcy złotych. Ile dokładnie? To zależy. Zdaniem naszego rozmówcy zapisy umowy są na tyle nieprecyzyjne, że badanie może kosztować nawet 0,5 mln zł! Przy 3 letniej umowie daje to co najmniej 60 tysięcy złotych dodatkowych kosztów po stronie Puław. Czy wygumkowana kwota pokrywa te koszty? Nie wiemy.

Czy rzeczywiście informacje takie można ukryć? Zdaniem Szymona Osowskiego, z organizacji zajmującej się jawnością w życiu publicznym, nie można. – Artykuł 35 ustawy o finansach publicznych przewiduje, że umowy zawierane w sferze finansów publicznych są jawne – podkreślał w rozmowie z „Wyborczą” prezes Watchdog Polska Szymon Osowski. – Nie obowiązują klauzule wyłączające ich jawność. O tajemnicy przedsiębiorcy moglibyśmy mówić, gdyby umowa dotyczyła na przykład ceny masła czy organizacji firmy.

Prezydent Szczecina już przegrał walkę o kwotę na sponsora tytularnego

W analogicznej sytuacji Prezydent Szczecina przez trzy lata procesował się, by nie ujawnić ile miasto zarabia na sponsorze tytularnym. Chodziło o ujawnienie, ile spółka zapłaciła za nazwanie obiektu sportowego Netto Areną. Co ciekawe Netto w Szczecinie zastąpiło… Grupę Azoty.

Po odmowie udzielenia informacji oraz utrzymaniu decyzji w SKO Watchdog Polska zwrócił się o pomoc w dyscyplinowaniu urzędników do sądu. Po przejściu przez WSA i NSA, ponowne rozpatrzenie przez WSA decyzje zarówno Prezydenta Szczecina jak i SKO zostały uchylone. Sąd uznał, że kwoty sponsoringu nie można objąć tajemnicą przedsiębiorcy.

Po niemal trzech latach batalii sądowych ujawnione zostały rachunki jakie sponsor tytularny zapłacił za „swoją” nazwę stadionu. Chodziło o prawie 2 miliony złotych za 3 lata nazywania obiektu Netto Areną. Szerzej o tym można przeczytać na stronach Sieć Obywatelska Watchdog Polska vs Prezydent Miasta Szczecina.

Prezydent Puław kolejny?

Dlaczego władze miasta Puławy ukrywają przed mieszkańcami ile pieniędzy wynegocjowały od sponsora hali? Czy nie powinna być to informacja ogłoszona z „pompą” na konferencji prasowej?

Anonimizacja kwot, nie pozwala ocenić czy prawidłowo została skalkulowana wartość umowy. Ewentualnej batalii sądowej o ujawnienie kwoty sponsoringu miasto nie ma szans wygrać, a za jego koszty zapłacą wszyscy puławianie. Czy miasto w ogóle zyska na tej umowie? Tego nie wiadomo.

Choć miasto nie zabezpieczyło się przed ponoszeniem zbędnych wydatków, to takie zapisy zamieściła Grupa Azoty. W umowie jest spory akapit, w którym rozpisane są szczegółowo kary umowne jakie miasto zapłaci na rzecz sponsora w razie uchybień w wywiązywaniu się umowy. Chodzi m.in. o:

  • naruszenie wyłączności branżowej – inne reklamy kolidujące z polem działania Azotów
  • niezgodne z umową wykorzystanie logo sponsora
  • nienależyte wykonanie świadczeń – wyświetlanie reklam na telebimach, monitorach, boisku

Każda kara jest określona kwotowo, a ich suma nie może przekroczyć łącznej wysokości całego kontraktu. W najgorszym wypadku Grupa Azoty dostanie reklamę, za którą nie zapłaci. Jest to jednak mało prawdopodobne i liczymy, że Puławy podołają realizacji zapisów umownych.


Podobał Ci się artykuł? Cenisz niezależne dziennikarstwo?

Wpłać teraz:


34 1950 0001 2006 0330 1807 0002

Fundacja Wolności, ul. Krakowskie Przedmieście 13/5A, 20-002 Lublin

Podobał Ci się artykuł?
1010

Pomóż nam tworzyć następne. Dzięki Twojej pomocy Lublin może być Jawny!

Idea Bank
34 1950 0001 2006 0330 1807 0002

Czytaj również

Zobacz wszystkie

Czy drzewa w Ogrodzie Saskim zostaną wycięte, żeby zrobić miejsce dla biurowca? Ratusz zaprzecza.

Co najmniej kilka drzew w Ogrodzie Saskim zostało oznaczone farbą. Chodzi o duże okazy rosnące niedaleko granicy parku w okolicach ul. Leszczyńskiego. To blisko planowanej lokalizacji urzędowego biurowca. Czy drzewa zaplanowano do wycięcia w związku z…
czytaj dalej

Zielony PR nie przekonał kontrolerów

Większe wydatki na zieleń nie wystarczyły, by przekonać kontrolerów NIKu, że Lublin jest zielony. W latach 2015-2020 Lublin wyciął więcej drzew niż posadził. Nie przeprowadzono też inwentaryzacji przyrodniczej, brakuje planu zarządzania zielenią, a Ratusz sprzedaje tereny…
czytaj dalej

NIK: Stadion żużlowy nad Bystrzycą nie powinien powstać

Znamy już ukrywane wyniki kontroli NIK dot. planowanego stadionu żużlowego w Lublinie. Zdaniem kontrolerów zmiana planu miejscowego, który pozwala na budowę stadionu jest niezgodna z prawem i zagraża środowisku. Urzędnicy ukrywali wyniki tej kontroli nawet przed…
czytaj dalej

Dodaj komentarz