Gazeta.JawnyLublin.pl

NA STRAŻY MIASTA

Jak nie robić referendum























Wspieram Jawny Lublin:
PLN
referendum_baner

Znamy już podsumowanie referendum lokalnego w sprawie zagospodarowania górek czechowskich. Referendum z prawnego punktu widzenia było niewiążące a jego wyniki zostały zignorowane przez większość radnych i prezydenta. Analizujemy ile kosztowało referendum i czy można je było zrobić lepiej?

Frekwencja poniżej 30% oznacza, że wynik referendum jest niewiążący. Czy w tej sprawie dało coś zrobić lepiej, aby udział mieszkańców był wyższy?

Pytanie sformułowane w sposób możliwie krótki…

– Staraliśmy się je sformułować w możliwie krótki sposób – tak o pytaniu referendalnym na kwietniowej sesji rady miasta mówił radny Bartosz Margul. Ostatecznie radni sformułowali je tak:

Czy jest Pan/Pani za tym aby Gmina Lublin zmieniła obecnie dopuszczony miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego rodzaj zabudowy z usługowej, komercyjnej i sportowo-rekreacyjnej na zabudowę mieszkalno-usługową na nie więcej niż 30 ha terenu tzw. Górek Czechowskich, w zamian za sfinansowanie przez obecnego właściciela zagospodarowania pozostałych 75 ha tego terenu, jako zieleni publicznej (parku naturalistycznego), przy zachowaniu cennych przyrodniczo walorów i przekazanie go Gminie Lublin.

Prezydent zapowiedział wcześniej konsultacje jego treści ze społecznikami. Ostatecznie skonsultował je tylko z radnymi swojego klubu. Społecznicy i część głosujących uważała, że pytanie jest zbyt zawiłe. Pierwszy błąd.

Niewidoczna kampania informacyjna

Na pytanie o sposób przeprowadzenia kampanii informacyjnej, urzędnicy odsyłają na stronę internetową i prezentują specjalnie przygotowaną zakładkę w Biuletynie Informacji Publicznej.

Oprócz tego urząd zapewnił wydrukowanie i rozplakatowanie na terenie całego miasta Lublin 9525 sztuk plakatów – obwieszczeń. Całkowity koszt rozmieszczenia obwieszczeń wyniósł 21 652,45 zł.

Co jeszcze zrobili urzędnicy, aby zapewnić mieszkańcom informacje o referendum? – Gmina Lublin zapewniła miejsca przeznaczone na bezpłatne umieszczanie informacji w sprawie referendum lokalnego w postaci stojaków informacyjnych (37) oraz słupów ogłoszeniowych (41) zlokalizowanych w pasach drogowych na terenie miasta Lublin. Na stojakach informacyjnych oraz słupach ogłoszeniowych mogły być umieszczane bezpłatnie materiały informacyjno-promocyjne dotyczące referendum lokalnego w istotnych sprawach dotyczących mieszkańców Lublina zarządzonego na dzień 7 kwietnia 2019 – przypomina Artur Szymczyk, zastępca prezydenta.

Chyba nie to miał na myśli radny Michał Krawczyk, gdy kilka dni przed referendum w wywiadzie dla Dziennika Wschodniego powiedział – W czwartek w ogóle zadecydujemy o tym, czy w ogóle referendum się odbędzie. Później będą dwumiesięczne dyskusje, spotkania. I mam nadzieję, że tak, jak uczestniczę w wielu spotkaniach dotyczących górek czechowskich, od kilku dobrych lat, tak mieszkańcy również będą w tych spotkaniach uczestniczyć i wyrobią sobie zdanie na ten temat.

Zresztą radny Krawczyk niedawno sam przyznał – Natomiast jako radny uważam, że miasto mogło robić więcej, jeśli chodzi o wyjaśnienie mieszkańcom sedna problemu, o którym dyskutowaliśmy i proponowanego kompromisu.

Deweloper nie zawiódł

Kampanię informacyjną i to na szeroką skalę przeprowadziła natomiast firma TBV, zainteresowana rozstrzygnięciem referendum na „tak”. Billboardy dewelopera dosłownie zalały miasto.

Spółka nie odpowiedziała na nasze pytanie o liczbę wykorzystanych billboardów.

Ile kosztowało referendum?

Ze sprawozdania przygotowanego przez prezydenta wynika, że łączny koszt przeprowadzenia referendum lokalnego wyniósł 437 496 zł. To i tak 60 tys. zł mniej, niż wcześniej planowano.

Najwięcej pieniędzy pochłonęła wypłata diet dla członków obwodowych komisji wyborczych. 1438 osób otrzymało w sumie 226 tys. zł. Osoby zajmujące się organizacją i przeprowadzeniem referendum zarobiły 133 tys. zł. Ponad 35 tys. zł zapłacono za użyczenie lokali na głosowanie, wydruk kart do głosowania, transport urn wyborczych, wydruki i wysyłkę listów a 3 tys. zł wydano na materiały biurowe i wyposażenie lokali wyborczych.

Urząd zamówił 144 531 kart do głosowania. W dniu referendum wykorzystano tylko 33 664 z nich.

Urzędnicy zaskoczeni frekwencją

Pierwszym komentarzem na wyniki referendum, płynącym z ratusza, było zaskoczenie, że frekwencje nie przekroczyła trzydziestu procent.

Tymczasem frekwencja była porównywalna a nawet nieco wyższa niż w innych referendach lokalnych. Cztery lata temu we Wrocławiu frekwencja wyniosła 10,5%. Tamtejszy włodarz skomentował ją słowami „Tak jak wcześniej zapowiadałem: ja i moi współpracownicy uszanujemy wolę mieszkańców w kwestiach, o które pytaliśmy w referendum„.


Podobał Ci się artykuł? Cenisz niezależne dziennikarstwo?

Wpłać teraz:


34 1950 0001 2006 0330 1807 0002

Fundacja Wolności, ul. Peowiaków 10/8, 20-007 Lublin

Podobał Ci się artykuł?
1010

Pomóż nam tworzyć następne. Dzięki Twojej pomocy Lublin może być Jawny!

Idea Bank
34 1950 0001 2006 0330 1807 0002

Czytaj również

Zobacz wszystkie

Prezydent sprzeda udziały w Motorze?

Motor Lublin zaczął szósty sezon z kolei w III lidze. Cel sportowy na ten sezon jest niezmienny - awans. Od kilku miesięcy w klubie (po raz kolejny) trwały roszady. Zatrudniono nowy sztab szkoleniowy (dwóch trenerów) i…
czytaj dalej

Szaletowe konsultacje

Artykuł nagrodzony w „konkursie dla dziennikarzy obywatelskich z Lublina”, organizowanym przez Stowarzyszenie Polska Samorządna. Na przełomie 2018/2019 roku Urząd Miasta Lublin prowadził konsultacje podwyżki opłat za korzystanie z miejskich szaletów. Celem było uzyskanie opinii mieszkańców Lublina…
czytaj dalej

Były radny w radzie nadzorczej miejskiej spółki

Były miejski radny został powołany w skład rady nadzorczej Motoru Lublin SA. Większościowym udziałowcem spółki jest Gmina Lublin. Powoływanie członków Rady Nadzorczej jest kompetencją Walnego Zgromadzenia Spółki. 93,44% głosów na Walnym ma miasto Lublin (czyt. prezydent),…
czytaj dalej

Kandydaci do senatu z Lublina

Niedawno w mediach pojawiły się informacje o starcie w wyborach do senatu z Lublina Krzysztofa Michałkiewicza (PIS) oraz Mirosława Piotrowskiego (własny komitet). Ale to nie jedyni kandydaci w walce o senat. Przedstawiamy trzy inne osoby, które…
czytaj dalej