Gazeta.JawnyLublin.pl

NA STRAŻY MIASTA

Kandydaci do senatu z Lublina























Wspieram Jawny Lublin:
PLN
Projekt bez tytułu

Niedawno w mediach pojawiły się informacje o starcie w wyborach do senatu z Lublina Krzysztofa Michałkiewicza (PIS) oraz Mirosława Piotrowskiego (własny komitet). Ale to nie jedyni kandydaci w walce o senat. Przedstawiamy trzy inne osoby, które zamierzają się ubiegać o mandat senatora właśnie w Lublinie.

Jeden kandydat, by wygrać z PISem

Paweł Cegiełko zgłosił swoją kandydaturę i od razu zadeklarował, że się wycofa z wyborów, jeśli cała opozycja zgodnie wybierze jednego kandydata do senatu w Lublinie. Dlaczego mu na tym zależy? – Miasto Lublin stanowi odrębny okręg wyborczy i istnieje taka możliwość, że przy jednym opozycyjnym kandydacie mandat przypadnie właśnie jemu. Dla mnie jest to priorytet ze względu na realne zagrożenie zmiany Konstytucji w kierunku państwa autorytarnego. PiS ma dużą przewagę nad opozycją i nie można wykluczyć sytuacji, że w najbliższej kadencji osiągnie w Sejmie większość konstytucyjną. Nawet jeśli nie sam, to korumpując posłów z innych partii. Przepisy o zmianie Konstytucji przyznają Senatowi na tyle istotną rolę, że gdyby opozycja uzyskała większość w Senacie, to Konstytucja będzie bezpieczna. Jest jednak jeden warunek: senatorami muszą zostać świadomi tego zagrożenia politycy i z kręgosłupami moralnymi nie do złamania przez korupcję polityczną – wyjaśnia Cegiełko.

Sytuacja ma się wyklarować już w przyszłym tygodniu. Cegiełko do tej pory uzyskał poparcie stowarzyszenia Obywatele RP oraz Lubelskiego Ruchu Miejskiego. Jak sam przyznaje, dotychczas nie poparła go żadna partia polityczna. – Ze względu na niechęć ze strony partii, nie odbyły się u nas prawybory, o co zabiegaliśmy razem z Obywatelami RP. W związku z czym nie uzyskałem także legitymacji do kandydowania bezpośrednio od samych wyborców. Tak więc dopiero w przyszłym tygodniu okaże się, czy będę kandydował.

Czas na Lublin

– Jeśli cała opozycja postawi na mnie, to będę prowadził kampanię pod hasłem „Czas na Lublin”, które wybrałem z premedytacją, mimo, że to nie są wybory lokalne. Najwyższy czas, żeby senator z Lublina zaczął zabiegać o interesy swoich wyborców. Przepaść rozwojowa, cywilizacyjna między Lublinem a dużymi miastami na zachodzie Polski osiągnęła już punkt krytyczny i niestety wciąż się pogłębia. Zostajemy coraz bardziej w tyle – wyjaśnia Cegiełko.

Paweł Cegiełko deklaruje rezygnację ze startu, jeśli znajdzie się wspólny kandydat całej opozycji.

Na Lubelszczyźnie jest tylko kilkadziesiąt kilometrów dróg ekspresowych i zero kilometrów autostrad. Inwestycje drogowe należy zdecydowanie przyspieszyć żeby umożliwić Lublinowi rozwój. Ważne jest nie tylko dokończenie S17 i wreszcie rozpoczęcie S19, i to nie tylko na południe, ale także na północ od Lublina; należy jak najszybciej zrobić S12 i do granicy i do Radomia, i pociągnąć S17 do granicy. To samo dotyczy linii szybkiej jak na polskie warunki kolei, bo cały czas kończy się ona na linii Wisły.

Eksperci od inwestycji prorozwojowych z naszego ratusza twierdzą, że poza infrastrukturą komunikacyjną, najpoważniejszą przeszkodą uniemożliwiającą rozwój jest brak terenów inwestycyjnych w Lublinie. I tu mam proste rozwiązanie: zróbmy metropolię lubelską, wtedy błyskawicznie znajdą się wolne grunty dla inwestorów w sąsiednich gminach, ale w granicach obszaru metropolitalnego. Mam gotowy taki projekt dla Lublina; oczywiście wymaga poddania go debacie publicznej, szerokim konsultacjom itd., ale nie startowalibyśmy od zera.

Kandydat, który nie kłania się partyjnym bossom

Wojciech Górski z pewnością jest osobą nietuzinkową. W wieku 40 lat stracił pracę, w wieku 50-ciu zaczął uczyć się angielskiego a po 60-tce zaczął pisać książki (napisał już sześć). W tym roku zamierza zostać senatorem.

– Zamierzam startować do Senatu RP pod ogólnopolskim szyldem „Przywrócić Prawo”, żeby propagować inny model politycznej i społecznej aktywności, niż kształtowanie postaw politycznych wasali – typu: BMW: bierny, mierny, ale wierny. Patrzę z niepokojem, że w kraju większość młodzieży nie dąży do zmian systemu wyłaniania władzy, ale wzorem swoich rodziców, obciążonych dziedzictwem PRL, chce się piąć się po feudalnej drabinie politycznej do awansów urzędniczych, parlamentarnych i samorządowych. Stajemy się, jak za Gierka – narodem konsumującym dobra materialne i czerpiącym profity polityczne, reglamentowane przez partie będące u władzy – dla swoich. Nasz system polityczny przypomina nam PRL – w nieco zmodyfikowanej, pluralistycznej postaci. Partie polityczne funkcjonują według PZPR-owskiej zasady „centralizmu demokratycznego” – czyli o awansach decyduje wódz. Osoby spoza układu są ludźmi drugiej kategorii, którym zamyka się dostęp do awansów i do mediów publicznych, żeby nie byli zbyt popularni i nie stanowili dla władzy potencjalnej konkurencji – opowiada Górski.

Górski zwraca uwage na swoją aktywnośc społeczną. Wydał sześć książek a jego inicjatywy są blokowane zarówno przez PO jak i PIS: sprawa wieży zamkowej oraz inicjatywa utworzenia Muzeum Rzeczypospolitej Obojga Narodów zamiast Muzeum Ziem Wschodnich Dawnej Rzeczypospolitej.

Wojciech Górski sprzeciwia się partyjniactwu.

– Startuję do Senatu RP w konfrontacji z nagłaśnianymi przez media i bilbordy działaczami. Chcę pokazać, że ja w przeciwieństwie do nich wykazuję inicjatywę zarówno w sprawach politycznych, społecznych, jak i sferze kultury – o czym świadczą moje publikacje. Moja książka, przemilczana przez lokalne media, mimo zwołanej konferencji prasowej „Lublin mało znany, część III: Turystyczny Lublin dla pokoleń”, będąca subiektywnym raportem o stanie miasta oraz przedstawiająca wizje jego rozwoju jest świadectwem mojej aktywności publicznej i kreatywności, której nieposiadają w takim stopniu moi potencjalni konkurenci.

– Moje życie nabiera tempa. Politykę traktuję jako możliwość szerszego oddziaływania w sferze społecznej i kulturalnej. W dziedzinach, gdzie mam cokolwiek do zaprezentowania. Przede mną jeszcze dużo niezrealizowanych idei – zapewnia Górski.

Jacek Bury – kandydat niezależny finansowo

Jacek Bury o zamiarze kandydowania poinformował już miesiąc temu. Cieszy się poparciem Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej. Zabiega o poparcie reszty partii opozycyjnych. – W wyborach do Senatu będę starał się przekonać mieszkańców Lublina, aby oddali głos na kandydata w pełni niezależnego finansowo. Na kandydata, który nie musi słuchać dyspozycji partyjnych w obawie, że ktoś w przyszłości nie umieści go na liście wyborczej – wyjaśnia Bury.

Jacek Bury ma poparcie PO i Nowoczesnej.

Kandydat przekonuje do siebie swoją niezależnością oraz doświadczeniem w pracy zawodowej. – Będę także zachęcał mieszkańców Lublina do tego, aby poparli kandydata, który pozycję zawodową zawdzięcza, nie partyjnym układom i kontaktom, ale własnej codziennej pracy. Na kandydata, który stworzył od podstaw firmę, dającą pracę ponad półtysiącu osób.

Przedstawił też wartości, które są dla niego ważne: – Będę przekonywał Lublinian do poparcia kandydata, dla którego ważne są wartości: wolność, solidarność, praworządność, demokracja i tolerancja. Wierzę, że wartości, które są mi bliskie, są ważne również dla Państwa.

Zapytany o swój główny motyw kampanii, Bury odsyła nas na oficjalne rozpoczęcie kampanii wyborczej. 29 sierpnia ma zorganizować konferencję prasową.

W innych okręgach

Kandydatami do senatu w innych okręgach naszego województwa mogą zostać:

okręg nr 14 (Puławy): Arkadiusz Kasznia (KO) i Stanisław Gogacz (PIS),

okręg nr 15 (okołolubelski): Krzysztof Kamiński (KO) i Grzegorz Czelej (PIS),

okręg nr 17 (bialski): Sławomir Sosnowski (KO) i Grzegorz Bierecki (PIS),

okręg nr 18 (Chełm): Michał Gołoś lub Rafał Stachura (KO) i Józef Zając (PIS),

okręg nr 19 (Zamość): Marek Palonka lub Jarosław Kaczyński (KO) oraz Jerzy Chróścikowski.

Podobał Ci się artykuł?
1010

Pomóż nam tworzyć następne. Dzięki Twojej pomocy Lublin może być Jawny!

Idea Bank
34 1950 0001 2006 0330 1807 0002

Czytaj również

Zobacz wszystkie

152 ominęło Dziesiątą – tymczasowo na stałe

Wraz z zamknięciem ul. Fabrycznej mieszkańcy Dziesiątej i Abramowic utracili trolejbus linii 152. Zarząd Transportu Miejskiego zapowiadał wówczas, że to tymczasowe rozwiązanie. (więcej…)
czytaj dalej

Jak nie robić referendum

Znamy już podsumowanie referendum lokalnego w sprawie zagospodarowania górek czechowskich. Referendum z prawnego punktu widzenia było niewiążące a jego wyniki zostały zignorowane przez większość radnych i prezydenta. Analizujemy ile kosztowało referendum i czy można je było…
czytaj dalej

Prezydent sprzeda udziały w Motorze?

Motor Lublin zaczął szósty sezon z kolei w III lidze. Cel sportowy na ten sezon jest niezmienny - awans. Od kilku miesięcy w klubie (po raz kolejny) trwały roszady. Zatrudniono nowy sztab szkoleniowy (dwóch trenerów) i…
czytaj dalej

Szaletowe konsultacje

Artykuł nagrodzony w „konkursie dla dziennikarzy obywatelskich z Lublina”, organizowanym przez Stowarzyszenie Polska Samorządna. Na przełomie 2018/2019 roku Urząd Miasta Lublin prowadził konsultacje podwyżki opłat za korzystanie z miejskich szaletów. Celem było uzyskanie opinii mieszkańców Lublina…
czytaj dalej