Gazeta.JawnyLublin.pl

NA STRAŻY MIASTA

Miasto zapłaci za łapanie deszczówki. Na razie tylko kilkunastu osobom.























Wspieram Jawny Lublin:
PLN
zlap_deszcz1

Lublin planuje wprowadzić pilotażowy program dotacyjny „Złap deszczówkę”W budżecie na 2020 rok na ten cel zapisano 50 tys. zł.

Na czym ma polegać program?

To proste – wystarczy na swojej posesji zatrzymać wodę opadową, np. pochodzącą z dachu. Działanie to ma na celu likwidację przyczyn i skutków pogorszenia naturalnych stosunków wodnych. Spowalnianie odpływu wody pozwala na minimalizację skutków suszy czy przeciwdziałanie podtopieniom a nawet powodzi. Te ostatnio są coraz częstsze – latem spotykamy nawalne deszcze, które powodują krótkotrwałe podtopienia, obecnej zimy mamy zaś do czynienia z suszą. Poza względami ekologicznymi, czy przeciwdziałania zmianom klimatu, znaczenie maja też względy ekonomiczne. Mieszkańca Lublina mogą po prostu oszczędzić – ogródek podleją deszczówką ze zbiornika a nie wodą z wodociągów.

Co obejmie dofinansowanie?

Przede wszystkim budowę naziemnych i podziemnych zbiorników retencyjnych, studni chłonnych z kręgów betonowych oraz ogrodów deszczowych – tłumaczy Monika Głazik z lubelskiego Ratusza. Dotację mogą otrzymać wyłącznie osoby fizyczne. Mogą to być właściciele, użytkownicy wieczyści lub posiadający inny tytuł prawny do nieruchomości. Z programu będą mogły skorzystać także osoby niebędące właścicielami lokali mieszkalnych lub nieruchomości o ile będą posiadali zgodę właściciela nieruchomości na udział w Programie.

Ile można dostać?

Zainteresowani mieszkańcy otrzymają zwrot 70 % kosztów poniesionych na realizację zadania objętego Programem – maksymalnie 5 tys. zł. W przypadku maksymalnego dofinansowania mieszkaniec będzie musiał wyłożyć z własnej kieszeni trochę ponad 2100zł. Co ważne dotacja będzie wypłacana dopiero po realizacji zadania i zaakceptowaniu jego rozliczenia przez Urząd Miasta.

Podobny program w 2019 roku uruchomił Wrocław. Pierwotnie na dotację przeznaczono 80 tys. zł, ale ze względu na duże zainteresowanie zwiększono tą kwotę do 250 tys. zł. W efekcie dotacje otrzymało ok. 80 osób. Poza instalacjami do gromadzenia deszczówki powstało również 5 ogrodów deszczowych oraz kilka studni chłonnych. Średni koszt dotacji wyniósł ponad 3 tys. zł. Licząc na podobne zainteresowanie w Lublinie w 2020 roku na łapanie deszczówki załapie się mniej niż 20 osób.

Formalności?

Spytaliśmy czy ustawienie zbiorników na deszczówkę wiąże się z koniecznością uzyskiwań pozwoleń lub zgód. – W przypadku podziemnych zbiorników retencyjnych na wodę opadową oraz studni chłonnych nie jest wymagane pozwolenie na budowę ani zgłoszenie zamiaru budowlanego (art. 3 pkt 9 oraz art. 29 ust. 1 pkt. 37 ustawy Prawo budowlane), za wyjątkiem strefy konserwatorskiej. Wszystkie urządzenia zbierające wody opadowe są traktowane jako urządzenia budowlane związane z budynkiem.
W przypadku studni chłonnych konieczne jest jednak uzyskanie pozwolenia wodnoprawnego
– tłumaczy Monika Głazik z lubelskiego Ratusza.


Szczegółowe zasady udzielania dotacji określi Rada Miasta Lublin w formie uchwały w lutym 2020 roku. Nabór do programu „Złap deszczówkę” zostanie ogłoszony pod koniec I kwartału.


Podobał Ci się artykuł? Cenisz niezależne dziennikarstwo?

Wpłać teraz:


34 1950 0001 2006 0330 1807 0002

Fundacja Wolności, ul. Krakowskie Przedmieście 13/5A, 20-002 Lublin

Podobał Ci się artykuł?
1010

Pomóż nam tworzyć następne. Dzięki Twojej pomocy Lublin może być Jawny!

Idea Bank
34 1950 0001 2006 0330 1807 0002

Czytaj również

Zobacz wszystkie

Odkomarzanie jednak trujące?

Ratusz zapowiedział akcję odkomarzania. Stosowane preparaty miały być bezpieczne dla ludzi i pszczół, a mieszkańcy informowani przed opryskiem. Tyle teorii. (więcej…)
czytaj dalej

W tym urzędzie wypłacono ponad 9 milionów złotych nagród

Urząd Marszałkowski nie jest już liderem w wielkości wypłaconych nagród dla urzędników. Większe premie za 2019 rok przyznał Zakład Ubezpieczeń Społecznych - oddział w Lublinie. Średnia nagroda dla pracownika w ciągu roku przekroczyła siedem tysięcy złotych.…
czytaj dalej
fot. materiały prasowe UM Lublin

Siekiera, motyka, było drzewo, jest donica, będzie drzewo?

Tak w skrócie można opisać karuzelę zmian, które na przestrzeni kilku lat zaszły na Krakowskim Przedmieściu. Jeszcze kilka lat temu rosły tam bardzo nieokazałe drzewa. Wtedy postanowiono jest zastąpić donicami. Teraz Ratusz zapowiada powrót drzew. Mieszkańcy…
czytaj dalej