Gazeta.JawnyLublin.pl

NA STRAŻY MIASTA

Do Ogrodu Saskiego bez psa! Czy faktycznie?























Wspieram Jawny Lublin:
PLN
Do Ogrodu Saskiego bez psa (Batłomiej Bałaban)

Uchwałą Rady Miasta Lublina z dnia 13 marca 2014 roku zabroniono wstępu do Parku Saskiego spacerującym z psami. Powstało kuriozum, o którym z mediów dowiedziała się cała Polska. Choć zakaz wciąż obowiązuje, przestrzega go coraz mniej osób.

Ogród Saski to park miejski założony w 1837 roku. O jego atrakcyjności przesądza fakt, iż wokół panuje ścisła zabudowa miejska oraz duży ruch uliczny wynikający ze skupienia licznych urzędów oraz instytucji. To w tym miejscu od czasu jego powstania spacerują i relaksują się lublinianie, również przychodząc tu z psami.

W 2012 roku Ogród Saski przeszedł remont, w wyniku którego wymieniono powierzchnie alejek, posadzono krzewy. Po remoncie nie powróciły do niego już łabędzie, które umieszczano w parkowym stawie, a zamiast nich sprowadzono pawie, dla których w centralnej część parku ustawiono sporych rozmiarów metalową klatkę. Od czasu sprowadzenia pawi do parku wykluczono z niego spacerujących z psami. Urząd Miasta przygotował specjalny regulamin, który został zatwierdzony przez Radę Miasta uchwałą.

Regulamin Ogrodu Saskiego, po wyczerpaniu innych kroków prawnych, zaskarżono do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, który orzekł, iż skarżący nie mają interesu prawnego, aby skargę złożyć. Czy zatem skarżący musieliby być psem, aby interes prawny posiadać? – pytano.

Kolejnym etapem stało się udowodnienie, że skarżący interes prawny posiadają. Przed Naczelnym Sądem Administracyjnym w Warszawie odbyła się rozprawa, w wyniku której orzeczono, że tak właśnie jest. Sprawa ponownie wróciła do WSA w Lublinie, który z kolei orzekł, pomijając wytyczne prawne NSA, iż regulamin Ogrodu Saskiego w Lublinie może zakazywać wstępu do parku z psami.

Po tym wyroku Straż Miejska w Lublinie bezzwłocznie ogłosiła, że od teraz będzie karała mandatami za spacerowanie z psami po parku. Mandatów nałożyła na sumę ośmiuset pięćdziesięciu złotych, czym pochwaliła się w lokalnych gazetach. Zapewne nakładałaby kolejne, gdyby nie to, iż w parku natrafiła na skarżącego regulamin, który odmówił przyjęcia mandatu, nie przyznając się do popełnienia wykroczenia i domagając się skierowania sprawy do Sądu Rejonowego. Straż Miejska poinformowała opinię publiczną, że czynność taką wykona, jednak po miesiącu przeprowadzania czynności sprawę umorzyła, informując, że nie będzie karać spacerujących po parku z psami.

Jak orzekł w tej sprawie Naczelny Sąd Administracyjny: zakaz wprowadzania psów na teren Ogrodu Saskiego jest zakazem wynikającym z przepisów prawa miejscowego, których niewykonanie nie może skutkować odpowiedzialnością za wykroczenie z art. 54 kw. Ani Straż Miejska, ani radcy prawni z Ratusza nie zwrócili uwagi na istniejący stan prawny.

Historia z zabranianiem spacerów z psami w Lublinie staje się sprawą o długim i nieco zagmatwanym rodowodzie. Przykrą rzeczą jest, że Ratusz wraz z Radą Miasta, obligowani do spełniania potrzeb mieszkańców oraz zobligowani do odpowiadania na potrzeby licznych grup obywateli miasta, nie realizują ich. Forsują swój własny interes, nadużywając posiadanego prawa do ograniczania prawa innych.

Pawie w Ogrodzie Saskim stały się ważniejsze niż mieszkańcy, którym zabroniono spędzać swój wolny czas w towarzystwie psów. Kuriozum tej sytuacji staje się widoczne w wypadku, gdy do parku możemy wejść z kozą, świnią, ba! z każdym zwierzęciem, które uznamy za zwierzę domowe, ale wykluczając psy! Nie jest to zresztą jedyny absurdalny zakaz. W Parku Saskim znajdziemy ich sporo, wśród nich zakaz spacerowania w szpilkach na terenie placu zabaw. Regulamin zakazów miał się także znaleźć na Placu Litewskim. Pojawiły się w nim zakazy jazdy na rolkach czy rysowania kredą po chodniku. Jak dowiedziałem się od wysokiej rangi urzędnika, w jednej z opcji uwzględniono także zakaz tańczenia na placu, który jednak ostatecznie odrzucono… Podobnie jak cały regulamin.

Ogród Saski w Lublinie to miejsce, które powinno być przyjazne dla wszystkich z niego korzystających przy poszanowaniu zasad współżycia społecznego. Od czasu założenia Saski spełniał w tym zakresie swoje przeznaczenie, jednak od niedawna stał się miejscem nie dla wszystkich korzystających ze wspólnej miejskiej przestrzeni.


Każdy ma prawo do korzystania ze środowiska […] w celu zaspokajania potrzeb osobistych czy potrzeb gospodarstwa domowego. Powyższe stoi w sprzeczności z ustanowieniem przez Radę Miasta Lublin zasad korzystania z Ogrodu Saskiego, przewidując zakaz wstępu do obiektu dla osób z psami. Skoro zatem ustawa przewiduje każdemu możliwość korzystania ze środowiska, w zakresie korzystania powszechnego, Rada Gminy nie może w formie aktu prawa miejscowego ograniczyć tego uprawnienia”.

Naczelny Sąd Administracyjny (II OSK 1747/15)

Podobał Ci się artykuł?
1010

Pomóż nam tworzyć następne. Dzięki Twojej pomocy Lublin może być Jawny!

Idea Bank
34 1950 0001 2006 0330 1807 0002

Czytaj również

Zobacz wszystkie

Rozlicz swój PIT w Lublinie. Urzędnicy nie określili celów kampanii

100 000 zł na kampanię Budżet kampanii „Rozlicz PIT w Lublinie” wynosi około 100 tys. zł. Te pieniądze przeznaczone są na nagrody w loterii, podatek dochodowy od nagród, wynagrodzenie dla organizatora loterii i przeprowadzenie akcji promocyjnej.…
czytaj dalej

Kto się boi (wyników) kontroli? Część 1

W Biuletynach Informacji Publicznej (BIP) powinny znajdować się informacje o kontrolach. Do niedawna próżno było ich tam szukać. Dzięki naszym działaniom większość już się pojawiła. Czy były powody by je ukrywać?
czytaj dalej

Po referendum – czy górkowicze otrząsnęli się z „porażki” ?

W referendum w sprawie zagospodarowania górek czechowskich ok. 33% głosujących opowiedziało się za wizją parku, prezentowaną przez dewelopera. 67% uprawnionych do głosowania mieszkańców Lublina było przeciw, zgodnie z tym, do czego namawiali społecznicy. Zapraszamy na pilotażowy…
czytaj dalej

Trzy dni po referendum radni będą dyskutować nad tym, czy konsultować treść jego pytania

W środę 10 kwietnia komisja skarg, wniosków i petycji Rady Miasta Lublin będzie dyskutować nad tym, czy skonsultować z mieszkancami treść pytania referendalnego. Problem w tym, że będzie to trzy dni po przeprowadzeniu referendum. Po 72…
czytaj dalej
    • Andrzej Jaworski
    • 12 grudnia 2017
    Odpowiedz

    Zapomniałeś Bartku dodać, że przez jakiś czas Miasto uparcie twierdziło, że zakaz wprowadzania psów do Saskiego obowiązywał od przed wojny tylko nie był stosowany. Na naszą prośbę o jakikolwiek dowód świadczący o tym fakcie, temat się urwał. Zapomniałeś też nadmienić o kłamstwach jakich reprezentanci miasta używali jako argumentów podając nazwy parków w których rzekomo był zakaz wejścia z psami, czy nawet porównywania rangą historyczną z Łazienkami Królewskimi. O ankietach i pogryzieniach nie wspominam.