Gazeta.JawnyLublin.pl

NA STRAŻY MIASTA

Plan niesiemy plan w ten dziewiczy łan























Wspieram Jawny Lublin:
PLN
Bloki w budowie

Ile może trwać przygotowanie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla peryferyjnej dzielnicy Lublina, gdzie mimo zakrojonych na szeroką skalę wysiłków dewelokracji wciąż można spotkać stada dzików? Teren na północy od Zelwerowicza czeka już osiem lat i pewnym krokiem wszedł w kolejny rok. Plan właściwie nie jest już potrzebny, bo jedynie usankcjonuje to, co na podstawie jedynie warunków zabudowy udało się postawić, zmieniając tę do niedawna spokojną dzielnicę z szerokimi polami i rzadką zabudową w dzielnicę betonem płynącą.

Czechów najbardziej północny, zwany też czasami Wydmuchami, nie jest pewnie wyjątkiem w Lublinie, jednak ja mam to wyjątkowe szczęście, że jako mieszkaniec mogę podziwiać, jak za przyzwoleniem ratuszowych planistów i urbanistów można twórczo przeobrażać kolejne hektary naszego wspólnego Lublina w wytwór osiedlopodobny.

Na początku było słowo

Stosowną uchwałę o przystąpieniu do sporządzenia mpzp dla dzielnicy radni podjęli na czerwcowej sesji jeszcze w 2013 roku. Podpisał się pod nią ówczesny przewodniczący RM Piotr Kowalczyk, który – mimo że z samorządu odszedł już kilka lat temu – wciąż nie daje o sobie zapomnieć. Wykonanie uchwały powierzono nikomu innemu jak prezydentowi, którym niezmiennie od 2010 roku jest miłościwie nam panujący Krzysztof Żuk.

Wiadomo, że prezydent nie będzie zajmował się przygotowywaniem planu, bo od tego ma grono fachowców na Wieniawskiej. Ci po ośmiu latach wytężonej pracy, w czerwcu tego roku, pokazali światu swoje długo wyczekiwane dzieło. Nie wiem, co stało na przeszkodzie, żeby nie zrobić tego przynajmniej 2-3 lata wcześniej, jakiej to tajemnej wiedzy wymagało domknięcie dzieła? A piszę o tym nie bez przyczyny, bo wiedziony ciekawością, co też tam może koło mnie powstać, od czasu do czasu odwiedzałem biura przy Wieniawskiej, gdzie uprzejmy urzędnik na ekranie komputera pokazywał mi, jak ma wyglądać plan dla Wydmuchów. Od mniej więcej trzech lat niewiele się na nim zmieniało, jednak do pierwszego wyłożenia wciąż nie dochodziło. Dochodziły do nas za to coraz to nowe wnioski deweloperów, którzy po sąsiedzku, przy naszych parterowych pudełkach, widzieli kolejne piętrowce z betonu.

A potem były czyny

Powodów tej zwłoki mogło być co najmniej kilka: może zawiodły mechanizmy kontroli wewnętrznej; za mały był budżet; urzędnicy byli tak zajęci wydawaniem kolejnych „wuzetek”, że nie mieli czasu na mpzp; komuś to było na rękę* (* właściwe zaznaczyć lub dopisać). Koniec końców w ciągu ośmiu lat (tyle lat tu mieszkam i żeby było jasne – też stawiałem dom na „wuzetkę”) wydział planowania na spółkę z tym od architektury zdążył w tym czasie przeorać ładny kwartał dzielnicy na modłę deweloperów. Wzdłuż ul. Koncertowej urosło pokaźne blokowisko, a kolejne pola pod bloki już są odpowiednio przygotowane albo zaraz będą, no bo jak jest zasada „dobrego sąsiedztwa”, to czemu z niej nie skorzystać, mimo że ci „sąsiedzi” to na co dzień ostro ze sobą konkurują na mieszkaniowym rynku? I tak lokalny Bob Budowniczy do spółki z Johnem Betonem skwapliwie to wykorzystują, a urząd równie skwapliwie wydaje kolejne „wuzetki”. Patrząc na rosnące mury mam nieodparte wrażenie, że wygodniej jest przybić stempel na „warunkach zabudowy” niż pochylić czoło nad opracowaniem mpzp. A gdyby lokatorom przypadkiem brakowało sklepów, to urzędnicy pomyśleli i o nich i kilka tygodni temu zatwierdzili WZ na kolejny w okolicy (rzut beretem są dwie Stokrotki i nowo budowany Aldi przy Zelwerowicza) „obiekt usługowo-handlowy”. Planowana powierzchnia zabudowy to skromne 2115 mkw., a przy sklepie ma powstać parking na 88 samochodów. Przy okazji trzeba będzie praktycznie zlikwidować najbardziej zieloną enklawę w dzielnicy z całkiem okazałymi drzewami, które przez lata prac nad planem zdążyły słusznie przybrać w pionie. Po co inwestor ma czekać na plan, skoro szybciej można na „wuzetkę”?

Jakaś droga? No będzie, a jakże, ul. Dereckiego, ale tylko do połowy, bo tak stoi w umowie między Zarządem Dróg i Mostów a deweloperem. I zamiast zrobić po bożemu, zgodnie z przepisami, ale trochę dłużej, to lepiej wystąpić do ministra infrastruktury o tzw. odstępstwo i wybudować drogę na skróty, choć 200 metrów dalej od kilku lat stoi nie używane, mrugające do kierowców pomarańczowymi światłami skrzyżowanie. A co z ESOCH? No nawet był, ale przy uchwalaniu studium prawie się zmył. Zresztą co to za ESOCH, kiedy po obu stronach coraz węższego wąwozu piętrzą się bloki. Zagęszczenie jest tak modelowe, że w nowo budowanym osiedlu przez SBM Oaza mieszkańcy praktycznie nie będą musieli używać urządzeń powiększająco-przybliżających, by zobaczyć, co słychać u sąsiada lub sąsiadki z naprzeciwka. Życie towarzyskie będzie się toczyć na wyciągnięcie ręki. I nie przeszkodzą w tym żadne drzewa, bo ich po prostu nie ma.

A takie mamy efekty

I tak minęły lata, pierwsze „wuzetkowe” blokowiska zdążyły już okrzepnąć, a przyszli lokatorzy, omamieni wizualizacjami z fotoszopa, przyjeżdżają w weekendy, by przez blaszany płot, wspinając się na palce, podejrzeć, jak będzie wyglądało ich wymarzone gniazdko. Pewnie do planu zostaną wprowadzone jeszcze jakieś korekty, zmiany, może uda się jeszcze dorysować kolejne bloki z mini placem zabaw i kilkoma nasadzeniami, może nawet będzie gorąca dyskusja na sesji. Ale to, co miało być zabudowane blokami, już jest lub za chwilę będzie. I udało się to wszystko bez jakiegoś tam mpzp.

W mieście inspiracji niemożliwe staje się możliwe.

Krzysztof Wiejak


Podobał Ci się artykuł? Cenisz niezależne dziennikarstwo?

Wpłać teraz:


34 1950 0001 2006 0330 1807 0002

Fundacja Wolności, ul. Krakowskie Przedmieście 13/5A, 20-002 Lublin

Podobał Ci się artykuł?
1010

Pomóż nam tworzyć następne. Dzięki Twojej pomocy Lublin może być Jawny!

Idea Bank
34 1950 0001 2006 0330 1807 0002

Czytaj również

Zobacz wszystkie

Kto kupił działki z bonifikatą? Znamy raport. Na liście jest Lublin.

Kościoły i związki wyznaniowe mają prawo do kupna publicznych działek z bonifikatą. Stowarzyszenie Obywatelskich Inicjatyw Społecznych i Historycznych obuplikowało raport dotyczący zbywania przez powiaty nieruchomości na rzecz kościołów i związków wyznaniowych. Są w nim też działki…
czytaj dalej

Prezes miejskiej spółki bronił się przed ujawnieniem umowy. Powód – zawarł ją zanim miał do tego prawo.

Miejska spółka dopiero po wyroku sądu udostępniła treść umowy, z której wynika, że prezes spółki poświadczył nieprawdę zawierając umowę na powieszenie baneru reklamowego. Wskazał tam, że spółka dzierżawi miejską nieruchomość, choć takie prawo uzyskała dopiero dzień…
czytaj dalej

„Niespodziewana” zmiana Komendanta Wojewódzkiego OHP

Piotr Gawryszczak z powrotem jest Wojewódzkim Komendantem OHP. Miejski radny PiS stanowisko zajmował od stycznia 2016 roku (choć z OHP jest związany od ponad 13 lat) do stycznia 2021. Komendantem został zaraz po wygranych wyborach przez…
czytaj dalej

Dodaj komentarz