Gazeta.JawnyLublin.pl

NA STRAŻY MIASTA

Za dużo mieszkańców chętnych do dyskusji o stanie miasta?























Wspieram Jawny Lublin:
PLN
OLYMPUS DIGITAL CAMERA

W czwartek, 25 czerwca podczas posiedzenia rady miasta, odbędzie się debata o stanie gminy. W dyskusji udział może wziąć 15 mieszkańców. Ale już teraz zgłoszeń jest więcej. Czy radni pozwolą wszystkim zabrać głos?

Zgodnie z ustawą o samorządzie gminnym w debacie o stanie gminy mogą wziąć udział mieszkańcy. Wcześniej muszą zebrać podpisy poparcia (w Lublinie 50 osób) i złożyć w biurze rady miasta.

W dyskusji głos może zabrać 15 mieszkańców, chyba że rada miasta zdecyduje się zwiększyć ten limit. Problem w tym, że już teraz do dyskusji zgłosiło się więcej osób. – Na ten moment chęć udziału w debacie zgłosiło 18 mieszkańców – potwierdza Joanna Stryczewska z biura prasowego ratusza. A czas na zgłoszenia mija w przyszłą środę.

>> Czytaj raport o stanie gminy za 2019 rok <<

Radni za zwiększeniem liczby dyskutantów, ale elastycznie

Radni klubu mającego większość w radzie są umiarkowanie entuzjastyczni w sprawie możliwości zwiększenia liczby dyskutantów.

– Ja bym pozostała przy 15 chętnych mieszkańcach. Mogą to być przedstawicie poszczególnych grup reprezentujących zdanie jakichś danych społeczności. Radnych jest 31, nie wszyscy zabierają głos, aczkolwiek jak limit chętnych zostałby zwiększony do jakiejś zdroworozsądkowej liczby osób nie paraliżujący posiedzenia to byłabym „za”. – uważa Monika Kwiatkowska, radna z Klubu Radnych Krzysztofa Żuka.

– Osobiście jestem zwolennikiem jak najszerszego udziału w debacie i w przypadku większej liczby osób powinniśmy być elastyczni pod tym względem.Jednak również w tym wypadku także należy zachować zdrowy rozsądek – mówi Marcin Nowak, wiceprzewodniczący Rady.

Natomiast żadnych wątpliwości nie ma przedstawiciel opozycji w radzie.

– Dla mnie sprawa jest jasna. Debata o stanie gminy zakłada udział mieszkańców, a skoro osób wyrażających swoją gotowość i potrzebę wzięcia udziału w takiej dyskusji jest więcej świadczy to tylko o tym, że obywatele wykazują troskę i zaniepokojenie miastem, Jako wybranym głosami tychże obywateli mamy obowiązek zadbać o możliwość wypowiedzi mieszkańców na określonych zasadach. Tym bardziej, że przepisy umożliwiają rozszerzenie liczby osób biorących w tym udział – tłumaczy Marcin Jakóbczyk, radny z Klubu Radnych Prawa i Sprawiedliwości.

Rok temu zgłoszeń było mniej

W zeszłym roku takiego problemu nie było. Do dyskusji zgłosiło się 15 mieszkańców, ale nie wszyscy przyszli na sesję. Zobacz wystąpienia mieszkańców z zeszłego roku:


Podobał Ci się artykuł? Cenisz niezależne dziennikarstwo?

Wpłać teraz:


34 1950 0001 2006 0330 1807 0002

Fundacja Wolności, ul. Krakowskie Przedmieście 13/5A, 20-002 Lublin

Podobał Ci się artykuł?
1010

Pomóż nam tworzyć następne. Dzięki Twojej pomocy Lublin może być Jawny!

Idea Bank
34 1950 0001 2006 0330 1807 0002

Czytaj również

Zobacz wszystkie

Lublin najbardziej zielonym miastem. Czy jest się z czego cieszyć? (felieton)

Władze miasta pękają z dumy, bo wbrew utyskiwaniom aktywistów Lublin został uznany za najbardziej zielone miasto. Skąd wziął się ten tytuł i czy jest się z czego cieszyć? (więcej…)
czytaj dalej

Samorządy „oszczędziły” na pandemii

Pandemia to nie tylko dodatkowe wydatki na środki bezpieczeństwa, czy pracownicy urzędów w kwarantannie. Samorządy w trakcie pandemii musiały ciąć wydatki, ale też niespodziewanie… oszczędzały. Fundacja Wolności przebadała kondycję 10 lubelskich samorządów w związku z COVID-19.…
czytaj dalej

Znaczny spadek liczby osób przekazujących 1% podatku

Z terenu działania Pierwszego Urzędu Skarbowego w Lublinie, w tym roku około 8 tysięcy podatników mniej niż rok wcześniej zdecydowało się przekazać swój 1% wybranym organizacjom pożytku publicznego. Ci, którzy nie wskazali żadnej organizacji, tych cały…
czytaj dalej