Gazeta.JawnyLublin.pl

NA STRAŻY MIASTA

Do Lublina zjadą „psy stróżujące” z całego województwa























Wspieram Jawny Lublin:
PLN
fot. Pixabay

To dzięki nim dowiadujemy się o nadużyciach władzy i marnotrawieniu publicznych pieniędzy. Są jak pies pilnujący gospodarstwa, gdy inni śpią. I dlatego od lat w krajach Europy zachodniej nazywa się ich „Watchdogami”. W najbliższy weekend w Lublinie spotkają się osoby, które na co dzień zajmują się kontrolą obywatelską.

O efektach ich pracy często donoszą lokalne media, ale o nich samych zazwyczaj słychać niewiele. Ich praca to gromadzenie setek dokumentów, ich analiza i wyciąganie wniosków. Gdy lokalni włodarze nie chcą się dzielić z mieszkańcami informacjami, skarżą ich do sądów. Sami często padają ofiarą ataków ze strony organów władzy, które traktują ich jak swoich wrogów. Pomówienia, zastraszanie czy pozwy sądowe to dla nich codzienność. Najczęściej działają samotnie i mimo tego, że robią tak pożyteczne rzeczy, rzadko mogą liczyć na czyjąś pomoc.

Dobrym przykładem takiej działalności jest lubelska Fundacja Wolności, która od początku swojej działalności ujawniła wiele niejasności i nadużyć – ostatnio udało nam się nagłośnić sprawę wyjazdu ponad stu osobowej delegacji lubelskich oficjeli do Izraela – mówi Krzysztof Jakubowski prezes tej organizacji – Poprosiliśmy o kilka dokumentów i zapytaliśmy o koszty i korzyści z tego wyjazdu. Później sprawą zainteresowało się CBA i już złożyli zawiadomienie do prokuratury. Organizatorzy wyjazdu podejrzewani są o niegospodarność.

Taka działalność ma też swoje konsekwencje. Po nagłośnieniu sprawy na forach dyskusyjnych pojawiły się nieprzychylne komentarze, a jeden z organizatorów wyjazdu zapowiedział pozew przeciwko Fundacji o naruszenie jego dóbr osobistych. Jakubowski nie obawia się jednak sprawy sądowej – Spróbujemy wykorzystać sytuację do nagłośnienia tego co robimy. Będziemy chcieli pokazać, dlaczego takie działania jak nasze są pożyteczne dla wszystkich. Zawsze bardzo skrupulatnie badamy wszystkie dokumenty i nigdy nie stawiamy bezpodstawnych zarzutów. Wiemy, że nasz najmniejszy błąd zostanie od razu wykorzystany.

To wszystko sprawia, że bycie „strażnikiem” wymaga dużej wiedzy i kompetencji. Dlatego osoby działające na terenie województwa lubelskiego postanowiły się spotkać i porozmawiać o tym co robią. W najbliższy weekend od 26 do 27 listopada odbędzie się I Zjazd Watchdogów Lubelszczyzny. Wezmą w nim udział między innymi osoby z Lublina, Zamościa, Lubartowa, Krasnegostawu, Łukowa i Radzynia Podlaskiego. Spotkanie ma służyć wymianie doświadczeń i nabyciu nowych umiejętności z zakresu prawa administracyjnego i dostępu do informacji publicznej. Specjalnym gościem będzie Katarzyna Batko-Tołuć z ogólnopolskiej Sieci Obywatelskiej Watchdog Polska, która zrzesza aktywistów z całej Polski.

(MSt)


Podobał Ci się artykuł? Cenisz niezależne dziennikarstwo?

Wpłać teraz:


34 1950 0001 2006 0330 1807 0002

Fundacja Wolności, ul. Krakowskie Przedmieście 13/5A, 20-002 Lublin

Podobał Ci się artykuł?
1010

Pomóż nam tworzyć następne. Dzięki Twojej pomocy Lublin może być Jawny!

Idea Bank
34 1950 0001 2006 0330 1807 0002

Czytaj również

Zobacz wszystkie

Biuro dla senatora wynajmowane od radnego – męża pracownicy biura

Prawo nie pozwala zatrudniać w biurze poselskim lub senatorskim członków rodziny parlamentarzysty. Natomiast nie zabrania wynajmować lokalu na biuro od kolegów partyjnych i zatrudniania w biurze ich małżonków. Na taki przypadek trafiliśmy w Łukowie. W tym…
czytaj dalej
Szkoła, fot. Pixabay

Mieszkanie na wsi, szkoła w mieście. Znaczna liczba uczniów lubelskich podstawówek nie mieszka w Lublinie.

Spośród sześciu gmin otaczających Lublin prawie 2600 dzieci uczęszcza do szkół podstawowych znajdujących się w Lublinie (w Konopnicy to ponad 46% wszystkich dzieci w wieku szkolnym). Ościenne gminy tracą na tym setki tysięcy złotych subwencji oświatowej.…
czytaj dalej
Przedszkole Berylowa

W przedszkolach na Węglinie Południowym brakło miejsca dla 155 dzieci

Wiemy już, ile dzieci nie zostało przyjętych do przedszkoli w dzielnicy Węglin Południowy w pierwszym etapie rekrutacji. Brakło miejsca dla 155 dzieci. W kolejnych latach problem z dostępnością miejsc może się jeszcze pogłębiać. Jak dowiedzieliśmy się…
czytaj dalej